Hi:Q hi:Q to serwis rowerów dla najbardziej wymagających. Niemal 20 lat praktyki serwisowej i zawodniczej. Rowery wyczynowe MTB, szosowe i gravelowe to mój żywioł.

Jeśli szukasz jakości, relacji i całkowitego skupienia na Twoich potrzebach – dobrze trafiłeś. hi:Q to serwis rowerów dla najbardziej wymagających.

Żyję rowerami i kolarstwem. Mam niemal 20 lat praktyki serwisowej i zawodniczej. Rowery wyczynowe, wyścigowe MTB, szosowe, gravelowe czy enduro to mój żywioł. Praca z zawodnikami, indywidualne podejście do każdego klienta to fundament idei i działalno

ści hi:Q. Dobrze rozumiem potrzeby zawodników. Jestem jednym z nich. Wiem doskonale na co zwrócić uwagę, co jest istotne, jakie zdarzają się sytuacje na wyścigach i podczas wymagających treningów czy na zgrupowaniach. Co się sprawdza, a co może zawieść w najmniej oczekiwanym momencie. hi:Q to oferta dla osób, które nie uznają kompromisów. hi:Q to inwestycja – w jakość i spokój.

Hi:Q to nie tylko serwis. To także skromna dystrybucja wybranych, topowych rowerów. Pomagam w realizacji marzenia o Wili...
06/08/2026

Hi:Q to nie tylko serwis. To także skromna dystrybucja wybranych, topowych rowerów. Pomagam w realizacji marzenia o Wilier Triestina, Cervelo, Santa Cruz, Enve, Pivot, Raymon oraz innych - także części i podzespołów.

Dawno nie miałem jednak takiej mięty do roweru jaką mam do Wilier'a Rave SLR 2-giej generacji. Jak już kiedyś wspomniałem, nie ma obecnie drugiej takiej kategorii rowerów jak szeroko pojęty gravel, w której są tak potężne rozbieżności między teoretycznie podobnymi rowerami.
Możesz wziąć kilka niemal identycznych (na papierze) rowerów, a każdy z nich jeździ zupełnie inaczej. Jedne zdają się jechać w kiślu, drugie jakby z ciągnącą się kotwicą, inne tylko na wprost (byle nie skręcać!) albo są takie, które są zupełnie do niewiadomo czego... Są też takie, które od pierwszych obrotów korby wywołują głębokie zdumienie. Ooo... To idzie! Nie dość, że idzie pod nogą jak dobra szosa, to jeszcze skręca i reaguje jak rasowe MTB. Sztywność idzie w asfalt, ale do tego czuć wyrafinowany komfort. To jest właśnie świat Wilera - "mądra sztywność", idealne geometrie do swoich zadań, estetyka zachwycająca niemal wszystkich.

Rave SLR ID2 to obecnie bez wątpienia jeden z najlepszych rowerów gravelowych (zorientowanych do jazdy szybkiej, gravel-racing'u) na świecie. To jeden z tych rowerów, które już nie jednego / nie jedną pchnęły w stronę szutrowania - właśnie z powodu ochoty posiadania tego modelu. A nowa pasja przyszła wraz z nim!

Zapotrzebowanie na ten model przerosło wszelkie oczekiwania Wilier'a, co niestety odbiło się na terminach realizacji. Prezentowany Pixel Green długo kazał na siebie czekać (jak i kilka innych...), ale warto było.

Rave (zbudowany na kompletnym napędzie Force XPLR i świetnych kołach Miche Aero Graff) Maćka został doposażony w pomiar mocy oraz mały klejnot, biżuterię wieńczącą całość - obłędną, zieloną zębatkę korby Alugear. Ależ to siadło! Na żywo wygląda absolutnie fantastycznie i wyjątkowo.
Na prośbę właściciela zmieniłem także opony na najszybsze Conti Terra Competition Race. Jest pięknie, szybko i wyjątkowo.

Pozostaje korzystać z uroków lata :)

Szutrowości!

New bike day! Yay! :DAle czym tu się podniecać, rowerem z Decathlonu? Tam to można klapki kupić, a nie rower…Mam nadziej...
28/07/2026

New bike day! Yay! :D

Ale czym tu się podniecać, rowerem z Decathlonu? Tam to można klapki kupić, a nie rower…

Mam nadzieję, że takie myślenie już dawno za nami, bo ta francuska marka od lat pokazuje, że potrafi, że może, że dostarcza świetny, masowy, przemyślany sprzęt w rozsądnych pieniądzach.

To jak bardzo rozwinęła się oferta Rockrider czy Van Rysel mnie osobiście zdumiewa. Nie mając zadęcia na premium-napis na ramie możesz otrzymać pełnowartościowy produkt naprawdę wysokiej jakości. Potwierdzają to topowe wyniki w tunelu aerodynamicznym dla rowerów szosowych, liczne zwycięstwa w WT czy najlepsze miejsca w Pucharze Świata XCO MTB.

Potwierdzają to też moje skromne obserwacje ze stanowiska serwisowego.
Rockrider Race 940 S Pro Team (replika roweru pro-team'u) trafił do mnie w kartonie do przygotowania do jazdy w trybie kompleksowym. Co to oznacza?
- złożenie roweru;
- wszelkie regulacje i poprawki;
- serwis „zerowy” widelca i dampera;
- dodatkowa konserwacja piast, sterów;
- rozłożenie zawieszenia ramy, dodatkowa konserwacja;
- ustawienie pozycji, jeśli została dostarczona dokumentacja z fittingu;
Pozostanie konwersja opon na tubeless, choć w tym wypadku właściciel samodzielnie wrzuci Wolfpack’i i zaleje je Trezado.

No to pewnie jesteście ciekawi jak wypadł Rockrider? Zdał test jakości?

Dawno, dawno temu przedstawiałem Wam dużo prostszy, aluminiowy model FS tego producenta. Też trafił do mnie na kompleksowe przygotowanie do jazdy. Co wtedy napisałem? Że zawstydza wszystkich wielkich graczy, będąc najlepiej, najuczciwiej złożonym i przygotowanym w procesie montażu rowerem z jakim miałem do czynienia.

Topowy Race 940 S kontynuuje wysoki standard fabryki.
Wykonanie ramy i jej detali – absolutnie bez zastrzeżeń, chciałbym takie widzieć u bardziej renomowanych producentów…
Użycie smarów odpowiednie – rodzaj, ilość… Sam lepiej bym tego nie zrobił.
Wszystkie śruby dokręcone dokładnie tak, jak powinno być (w elementach, które były fabrycznie montowane).
Jedyne, malutkie rozczarowanie to zupełny brak nawet śladu smaru zabezpieczającego łożyska zawieszenia ramy. Żeby było jasne – to branżowy standard. Niestety, niewiele marek jest na tym polu wyjątkiem.
„Nie zawiódł” producent zawieszenia Rock Shox – damper jak to damper, złożony bez zastrzeżeń, natomiast w widelcu (produkcja 2025) smar uszczelek stwardniały, gąbeczki smarujące suchawe. Ale przynajmniej posprzątali po obróbce metalu i tłumik nie zapowietrzony! ;)

Detale konstrukcyjne zawieszenia ramy ewidentnie zainspirowane Specialized’em. I bardzo dobrze! Można lubić lub nie, ale mówcie co chcecie… Praca przy ramach FS Spec’a to zazwyczaj gładka, przyjemna, logiczna praca. U wielu producentów bardziej przypomina to walkę, szarpanie, naginanie i używanie trzech rąk…
W Race 940 S wygląda to czysto technicznie, wszystko do siebie pasuje, nie jest przekombinowane, jest dokładnie takim, jakim powinno być. To właściwa droga.

To nie pierwszy Rockrider w stajni tej mega rowerowej rodziny, więc coś musi być na rzeczy.
Życzę właścicielowi wielu sezonów świetnej zabawy!

W przyszłym tygodniu rozpoczynają się Młodzieżowe Mistrzostwa Europy MTB.2026 UEC MTB Youth European Championships odbęd...
15/07/2026

W przyszłym tygodniu rozpoczynają się Młodzieżowe Mistrzostwa Europy MTB.
2026 UEC MTB Youth European Championships odbędą się w dniach 22–26 lipca w rumuńskiej miejscowości Cheile Grădiștei. Co roku jest to jedna z najważniejszych imprez docelowych wielu młodych zawodników z kategorii U15 i U17.
Niezmiernie mi miło, że i tym razem mogłem przygotować kilka "wyścigówek" pod kątem tego priorytetowego wydarzenia.

Prezentowany Phenix to top of the top w kolekcji Cube i wyjątkowej urody HT. No właśnie, HT... Dziś już dość rzadko spotykany rodzaj roweru na trasach pucharowych a nawet wyścigów amatorskich. Full'e są dziś tak dopracowane, na tyle sztywne, ale przede wszystkim efektywne, że dodatkowy balast zazwyczaj jednak niesie więcej korzyści.
Nie zawsze jednak tak jest i nadal jest gro tras i sytuacji, na których bardzo szybki i znacznie lżejszy HT (szczególnie pod lekkim zawodnikiem) będzie miał przewagę.
Wsiadając po dłuższym czasie na rasowego "sztywniaka" można doznać szoku poznawczego - sztywność, przyspieszenie, dynamika, lekkość jazdy - zawsze robi wrażenie ;)

Zasadniczym rowerem startowych Tymka pozostaje Cube AMS, full 100/100 mm. Pojawił się jednak pomysł na HT, pojawił sie konkretny rower i udało się dopiąć temat.
Phenix wyposażony jest seryjnie w topowy napęd od Sram, który będzie zapasowym w razie potrzeby dla roweru FS. Topowe koła Newmen zaplecione na carbonowych szprychach są fantastycznie lekkie i wydają się bardzo sztywne. Trzeba jednak pamiętać, że nie przetrwają solidnego dobicia o głaz... :) Topowy FOX 32 i zintegrowany kokpit wieńczą dzieło.

Nie obyło się jednak bez małych modyfikacji.
Zamontowany został jeden z moich ulubionych dropper'ów One Up, który występuje w mało szczęśliwym dla sztyc opuszczanych rozmiarze 27.2 mm. Przy tym jednak oferuje 120 mm skoku!
Pozycja została ustawiona na wzór drugiego roweru, kierownica skrócona i wyposażona w identyczne gripy (to ważne, by zawodnik skaczący między rowerami miał jak najwięcej identycznych elementów, szczególnie odpowiadających za ergonomię i feeling).
Ważną zmianą była także korba - oryginalna dla roweru XX SL 175mm została zastąpiona poprzedniej generacji Eagle XX 170mm. Pozostał najnowszy pomiar Quarq, zmieniona została jedynie zębatka na 32T.

Sam ścigając się od niemal 20 lat najbardziej "jaram się" właśnie takimi tematami. Dlatego hi:Q żyje wokół zawodników wszelkiej maści. Dlatego tak dobrze się rozumiemy ;)

Ribble to brytyjska marka odpowiedzialna za ten uniwersalny, tytanowy rower. Ribble Allroad Ti był chyba pierwszym model...
10/06/2026

Ribble to brytyjska marka odpowiedzialna za ten uniwersalny, tytanowy rower. Ribble Allroad Ti był chyba pierwszym modelem tej marki u mnie, ale na pewno nie pierwszym tytanowym projektem.

Materiał ten gości u mnie rzadko, ale regularnie. Podobnie jak stal. Miło czasem poczuć ten specyficzny chłód i ciężar tytanu. Jeszcze milej przejechać się nawet testowo, regulacyjnie.
Ribble to na pewno nie jakiś wyjątkowy hi-end w dziedzinie wykonania i detalu, ale podoba mi się za zupełną szczerość materiału i jego obróbki. Pewne niedoskonałości wynikają właśnie z nich i dodają całości smaczku.

Allroad Ti został złożony na homogenicznej grupie Shimano 105 Di2 i kołach szosowych Zipp. W komplecie były też do uzbrojenia aluminiowe koła gravelowe DT Swiss z szybką oponką na szutry. W końcu SUV to SUV, może więcej ;)

Tymczasem z alternatywnego świata tytanu, druku 3D i przygody w hi:Q pomału nastaje pełne skupienie na sprzętach zawodniczych - zbliżają się ważniejsze starty XC oraz Bike Adventure, przed którym potrafię mieć już terminy zaklepane sezon wcześniej...

Miłego dnia!

Kolejny fantastycznie satysfakcjonujący projekcik dla młodego zawodnika. Radość dziecka przy odbiorze takiego sprzętu to...
02/06/2026

Kolejny fantastycznie satysfakcjonujący projekcik dla młodego zawodnika. Radość dziecka przy odbiorze takiego sprzętu to bezcenny napiwek.
Budowanie rowerów startowych oraz współpraca z zawodnikami wszelkiej maści, płci, wieku i specjalizacji to core i sens działalności hi:Q.
Tym bardziej cieszę się, że kolejny rower dostosowany dla przemiłego G. wychodzi spod moich rąk i będzie tłuczony na XC.
Tym razem wybór padł na gotowy, topowy rower Ghost w bezlitośnie atrakcyjnej cenie (to temat na inny wpis...). Nie dałoby rady zbliżyć się absolutnie z niczym, uwzględniając nawet pewne modyfikacje i dodatkowe koszty.

Jakie modyfikacje w takim rowerze, zapytacie?
Rower został dostarczony z innym widelcem niż to wynikało z opisu i specyfikacji. Powinien być niebieski SID Ultimate SL o skoku 110 mm, a zamontowany został Ultimate o skoku 120 mm. Zatem, na jego miejsce wleciał najnowszy Ultimate SL generacji E1 o skoku 100 mm - pozwoliło to zbić wagę, ale przede wszystkim skorygować nieco geometrię, lepiej dopasowując do realnych potrzeb drobnego zawodnika (spokojnie - wszelkie elementy wpływające na zmianę geometrii wprowadzam najpierw do swojego autorskiego pliku CAD, gdzie mam wszystko wyliczone, rozrysowane i mogę analizować realne wartości, porównując jednocześnie różne opcje. Można rzetelnie ustalić wpływ na geometrię, pozycję i oczekiwane rezultaty).
Przy okazji wyboru widelca nastąpiła zmiana na blokadę dwupozycyjną (otwarte / zamknięte) w miejscu trzypozycyjnej, co w rowerze HT dziecka byłoby bardziej zamieszaniem niż pożytkiem. Do tego najnowsza manetka blokady Ultimate ma lepszą ergonomię pod mniejszą dłoń.
No i chyba jednak najważniejszy powód wymiany widelca… Ten kolor… Oczy się świeciły ;)

Oryginalną dla roweru, świetną kierownicę Ursus zastąpiła FSA przeniesiona z poprzedniej maszyny. Ma już odpowiednią szerokość. Kiedy zawodnik podrośnie, zamontujemy szerszą kierownicę z zestawu.

Ciężkiego i kłopotliwego dropper’a Rock Shox Reverb AXS zastąpiła lżejsza i znacznie tańsza w utrzymaniu sztyca OneUp najnowszej, trzeciej generacji. Szczerze polecam, to jedna z moich ulubionych konstrukcji myk-myków.

Bardzo ważną zmianą była korba – prawdziwa biżuteria w postaci aluminiowej, przepięknie wykonanej Alugear Stellar o długości 155 mm. Efektywność przede wszystkim.

Całość oczywiście została zgodnie ze standardami hi:Q złożona od nowa, od podstaw, by nic nie pozostawić przypadkowi. Tak, montaż producenta można uznać za mniejszy lub większy przypadek.

Życzymy Młodemu szerokości i samych pudeł!

Rock Shox, SRAM, OneUp, Alugear oraz wiele innych sprawdzonych marek – dla Was w możliwie najlepszych cenach.

New bike day! :DNie wiem czy składając nowy rower jara się bardziej właściciel tego sprzętu, czy ja... :PNie no, wiadomo...
21/05/2026

New bike day! :D

Nie wiem czy składając nowy rower jara się bardziej właściciel tego sprzętu, czy ja... :P
Nie no, wiadomo... Nowy rower, nowe uczucia, to wymaga czasu, delikatności, krok po kroku... Jak na randce.
A ja, prosty mechanik, po prostu wbijam z kluczem i robię swoje, czerpiąc egoistyczną przyjemność z układania klocków. Pewnie dlatego w dzieciństwie (i nie tylko) spędzałem godziny na podłodze w otoczeniu tysięcy duńskich, małych elementów.

Tym razem trafiły się klocki z włoską metką. Kiedyś nie do pomyślenia, żeby kupować krwiście włoski rower z napędem innym niż jeszcze bardziej włoskie Campagnolo, ale to już dawno za nami...
W Bianchi Oltre Kamila, całe szczęście, aktualna generacja SRAM Force E1 - moim zdaniem, gen E1 w napędach SRAM to obecnie absolutnie numer 1, choć zostawmy ten temat - przepychanka SRAM vs Shimano (vs Campagnolo...) to bardzo głęboki i szeroki temat (może jeden z tych, które warto poruszyć w formie video?). W zasadzie nie ma tu złego wyboru. Są preferencje.

Jedyną zmianą w napędzie były zębatki korby, wymienione na absolutnie fenomenalne Alugear Aero, których jestem ogromnym fanem. Wiem, przeczę sam sobie, bo najczęściej zamienniki zębatek w napędach szosowych 2x są zazwyczaj tylko ładniejsze, ale nic poza tym. W najlepszym wypadku działają podobnie do oryginału, ale to rzadko się zdarza. Alugear jednak, mam wrażenie, robi w każdym swoim produkcie krok dalej i dowozi sprzęt nie tylko piękny, ale po prostu działający na tip top. W tym zestawie zębatek Aero nie widzę różnicy w działaniu pomiędzy oryginałem, który zawsze jest najlepiej zoptymalizowany. Mam nawet wrażenie, że potrafi multiplikować łańcuch szybciej. Do tego zestaw jest nieco lżejszy no i wygląda cudnie. Cena także jest konkurencyjna. Jedyna wada / cecha? Dopóki łańcuch nie ułoży się, będzie nieco głośniej.

Pamiętam, kiedy Oltre był nowym modelem wchodzącym na rynek. Dość szybko miałem okazję obcować z tym modelem i wtedy budził we mnie skrajne emocje. Dziś ten odważny design znacznie spowszedniał, opatrzył się. Dziś mogę stwierdzić, że ten rower podoba mi się!

Jeśli kupiłeś nowy rower i chcesz mieć pewność, że od pierwszego kilometra będziesz cieszył się 100% jego jakości i możliwości - zapraszam. Pomogę, doradzę, zaopiekuję temat od A do Z.

Będąc moim klientem, masz także dostęp do możliwie najlepszych cen wielu markowych, topowych elementów, w tym Alugear, o którym wspominałem powyżej.

Do usłyszenia!

Dziś coś pozytywnego i fajnego!NS Synonim trafił w moje ręce po raz pierwszy. Rower użytkowany ponad dwa lata, nigdy nie...
06/05/2026

Dziś coś pozytywnego i fajnego!

NS Synonim trafił w moje ręce po raz pierwszy. Rower użytkowany ponad dwa lata, nigdy nie serwisowany... No to szykowało się sporo pracy i pewnie kilka gorszych wieści dla właściciela.

Nie tym razem! Nie wiem jak to możliwe, że ten rower uchował się w takim stanie przy jeździe nawet w bardzo optymalnych warunkach pogodowych, ale przysięgam - był w wielu miejscach po prostu dziewiczy.
Trzeba pochwalić fabryczny montaż - nie było lipy od samego początku. Oczywiście, można dyskutować o ilości, typie i dokładności w zastosowanych smarach, ale nie nie... Tutaj tylko pochwała, jak na standardy branży.

Tak czy inaczej, rower otrzymał serwis gruntowny ("na części pierwsze"), co pozwoliło stwierdzić powyższe, jeszcze lepiej go przygotować na kolejne jazdy, oraz objąć go swoją gwarancją i dalszą opieką serwisową.

Regeneracja łożyska dolnego kółka przerzutki, wymiana tylnych klocków hamulcowych, nowy łańcuch (zawsze wymyty i nasmarowany docelowym smarem!), wymiana linek i pancerzy blokad skoku zawieszenia i przerzutki tylnej - jedyne dodatkowe rzeczy.

Warto jednak pochylić się nad amortyzacją.
Nie był wykonany serwis "zerowy" po zakupie roweru, nie było żadnego serwisu od nowości. Rower nie był "katowany", ale jednak użytkowany w konkretnych górach oraz upłynęło trochę czasu.
Co zastałem w Liskach?
- komora powietrzna dampera sucha, dość poważnie. Śladowe ilości brudu w środku. Lekkie zapowietrzenie tłumika, ale olej w bardzo ładnym stanie. Damper przeszedł kompleksowy serwis z wymianą pełnych zestawów serwisowych.
- widelec w stanie niemal idealnym. Jedynym śladem użytkowania były gąbeczki smarujące, które były nieco przybrudzone. Ze względu na czas, zostały wymienione uszczelki kurzowo-olejowe wraz z gąbeczkami i uszczelniaczami.
Sprężyna powietrzna była w stanie perfekcyjnym, brak śladu jakiegokolwiek użytkowania widelca, duża ilość idealnego smaru.
Olej w tłumiku bardzo ładny, sam układ nawet nie za bardzo zapowietrzony.

Uf... Tym razem się udało, ale zdecydowanie nie polecam przeciągania interwałów serwisowych.

Sam NS Synonim zrobił na mnie mega pozytywne wrażenie pod kątem jakości wykonania i montażu. Pracowało się przy nim przyjemnie, wszystko jest logiczne i sensowne, co w przypadku wielu topowych fulli nie jest takie oczywiste...

Jak bardzo było źle?Kiedy trafia do mnie po raz pierwszy rower z gatunku CX, rower zawodniczy, klubowy... Dobrze nigdy n...
29/04/2026

Jak bardzo było źle?

Kiedy trafia do mnie po raz pierwszy rower z gatunku CX, rower zawodniczy, klubowy... Dobrze nigdy nie jest. Zazwyczaj jedyne co może pomóc to kompleksowa odbudowa roweru z wieloma wymianami wszelkich rzeczy, które mają zapewnić elementom obrót, działanie czy hamowanie.

Dlatego tym bardziej cieszę się, że prezentowany Stevens był miłym zaskoczeniem! Z właścicielami znamy się już jakiś czas, prowadzę serwisowo kilka rowerów. W tym wypadku również widać ponadprzeciętną dbałość i działania korzystnie wpływające na jakość sprzętu.

Przełajowy, startowy Stevens nie wymagał "odgruzowania" w negatywnym znaczeniu tego słowa. Owszem, potrzebował serwisu generalnego, który polegał na rozebraniu roweru na części pierwsze i postawienie go od nowa z dbałością o szczegóły, ale to jakby moja codzienność i nic wyjątkowego w świecie rowerów, które mają dowozić na podium i sprawiać radość, nie frustrację.

Z ciekawszych, ponadstandardowych rzeczy, warto wspomnieć główną chyba przyczynę, dla której Stevens do mnie trafił.
Pamiętacie może relację / rolkę z efektownie strzelającymi sterami podczas skrętu kierownicą? Tak, to był ten czerwony rower :)
Nie wiem, nie mam pojęcia co tam się wydarzyło i jak to możliwe, ale najważniejsze, że rama i gniazda / miski zintegrowane sterów w ramie okazały się nieuszkodzone.
Wymiany wymagały kompletne stery dolne i górne - każdy element.
- Bieżnia łożyska dolnego miała uszkodzoną powierzchnie, wżery;
- Oba łożyska kwalifikowały się do wymiany ze względu na zużycie przyspieszone zabrudzeniem (choć jak na możliwości CX i tak było jakby luksusowo!);
- Konus górnego łożyska wydawał się być jedynym dobrym elementem tej układanki;
- Komin górny, wykonany z carbonu, był nadpęknięty z jednej strony, uszkodzony;
- Carbonowy top cap miał uszczerbioną, uszkodzoną powierzchnię, na której opiera się śruba ściągająca luz sterów (sic!);
- W końcu śruba: lekko krzywa z uszkodzoną, zadartą podkładką.

Efekt? Nieosiowa praca całego pakietu, co pomału prowadziło do degradacji całości, powodując już na końcu powyższe uszkodzenia i naprawdę głośne strzały.

Dlatego jak zawsze... Detale i dbałość o szczegóły.

Wychodząc na przeciw potrzebom najbardziej wymagającym z Was, ale przede wszystkim tym, którzy mają do hi:Q nieco dalej,...
24/04/2026

Wychodząc na przeciw potrzebom najbardziej wymagającym z Was, ale przede wszystkim tym, którzy mają do hi:Q nieco dalej, wprowadzamy opcję odbioru i dostarczenia roweru door-to-door.

Niezmiernie doceniam, że potraficie odwiedzać mnie regularnie pod Warszawą, przyjeżdżając z niemal każdej strony kraju. Całe województwo mazowieckie, okolice Torunia, Trójmiasto, Warmińsko-Mazurskie, ściana wschodnia, Kraków, Łódź... To bywa kłopotliwe, czasochłonne i obciążające - doskonale to wiem...

Dlatego możesz skorzystać z opcji odbioru i dostarczenia roweru w dogodnym dla siebie terminie.
Szczegóły jak zawsze w niezastąpionej rozmowie osobistej ;) (warunki zależą od lokalizacji, program pilotażowy).

Ps: nie obiecuję, że transport zrealizowany będzie pojazdem ze zdjęcia :P

Adres

Duchnice
05-850

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Hi:Q umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Firmę

Wyślij wiadomość do Hi:Q:

Skróty

Udostępnij

Kategoria