06/09/2026
Kiedy historia zaczyna się poruszać…
Zajęcia zaczynamy od krótkiej opowieści z morałem. Później zapraszam dzieci, aby spróbowały opowiedzieć tę samą historię własnym ciałem.
Wykorzystuję do tego elementy Języka Ruchu Rudolfa Labana – podejścia, w którym nie chodzi o nauczenie dziecka konkretnego układu czy poprawne odtworzenie ćwiczenia. Dziecko odkrywa różne możliwości ruchu i uczy się wyrażać nim swoje pomysły, emocje i sposób rozumienia historii.
Pracujemy z ciałem, przestrzenią, dynamiką i relacjami. Dzieci sprawdzają, jak zmienia się ruch, kiedy jest szybki lub wolny, lekki lub mocny, wykonywany wysoko albo nisko, samodzielnie lub wspólnie z innymi.
Przy „Królewnie Śnieżce” mogę zapytać:
„Śnieżka znalazła się w ciemnym lesie. Jak porusza się ktoś, kto nie wie, dokąd iść?”
Nie podaję gotowego rozwiązania.
Jedno dziecko pójdzie powoli, inne przykucnie, kolejne zacznie się rozglądać lub zmieniać kierunek. Każde może znaleźć własną odpowiedź.
I właśnie tutaj zaczyna się najważniejsza część tej pracy.
Dziecko musi zrozumieć sytuację, uruchomić wyobraźnię, podjąć decyzję i przełożyć swój pomysł na ruch. Przy okazji rozwija świadomość ciała, orientację w przestrzeni, koordynację, koncentrację, kreatywność i możliwość wyrażania emocji.
Uczy się również obserwować innych i doświadcza, że jedno zadanie może mieć wiele różnych rozwiązań.
To właśnie jest dla mnie ważne w „Opowieściach z Nitką”:
nie dawać dzieciom wyłącznie gotowych odpowiedzi, ale tworzyć sytuacje, w których mogą samodzielnie ich poszukiwać.
A potem historia idzie dalej. To, czego doświadczyliśmy w opowieści i ruchu, przenosimy do działania twórczego.