09/10/2026
Na później...
Ostatnio usłyszałam od klientki:
„Kasia, też tak masz, że ciągle na nic
nie masz czasu?”
No pewnie, że tak mam. 😄
Ciągle coś robimy, coś załatwiamy, o czymś pamiętać musimy, a to co dla siebie, bardzo łatwo przesuwamy na później.
I myślę sobie, że właściwie często słyszę to
w sklepie, tylko na różne sposoby.
Tę sukienkę założę, jak trochę schudnę...
Może latem...
Coś ładnego kupię sobie, jak będzie jakaś okazja...
Teraz nie, może innym razem...
I zawsze jest jakieś "później".
Nie tylko przy ubraniach.
Później pójdę na kawę z koleżanką.
Później gdzieś wyjdę.
Później znajdę chwilę dla siebie.
A później znowu jest praca, dom, zakupy, obiad i sto innych rzeczy do zrobienia. 😉
Może nie zawsze warto czekać na specjalną okazję?!
Fajną bluzkę można założyć do pracy.
Na kawę można pójść bez powodu.
Chwilę dla siebie można znaleźć nie dopiero wtedy, kiedy wszystko inne będzie
zrobione — bo dobrze wiemy, że wszystko zrobione nie będzie chyba nigdy. 😂
Takich rozmów jest naprawdę mnóstwo. Czasem zaczynamy od spodni albo pościeli,
a kończymy na dzieciach, pracy, mężach
i wszystkim innym. 😄
A najbardziej cieszy mnie to, że....
gdy przychodzicie do mnie to wiecie, że nie zawsze musi kończyć się na zakupach.
Możecie wejść, rozejrzeć się, pogadać, pośmiać się, czasem trochę ponarzekać
albo zwyczajnie się wygadać.
Bardzo to doceniam❤️
Nie odkładaj siebie na później. 🤎