16/04/2026
Kuchnia otwarta na salon nie wzięła się z chwilowej mody, ale ze zmiany sposobu myślenia o domu i codzienności. Ale jak to się zaczęło? 🍳
W 1926 roku Margarete Schütte-Lihotzky zaprojektowała słynną kuchnię frankfurcką: małą, odizolowaną i maksymalnie funkcjonalną. Był to ważny krok w stronę nowoczesnego wyposażenia i ergonomii, ale jeszcze nie w stronę integracji z salonem.
W polskim kontekście warto dodać Barbarę Brukalską, która już w latach 30. rozwijała ideę funkcjonalnego aneksu kuchennego. To właśnie ten kierunek był bliższy współczesnemu myśleniu o kuchni jako części większej, wspólnej przestrzeni, a nie osobnego zaplecza.
Z czasem, wraz z rozwojem układów open plan, kuchnia zaczęła coraz mocniej łączyć się z salonem po to, by wpuścić więcej światła, otworzyć dom na relacje i sprawić, że gotowanie staje się częścią życia, a nie czynnością ukrytą za drzwiami.
Dziś taka kuchnia ma sens, gdy jest dobrze zaprojektowana, ale wymaga też rozwiązań dbających o porządek.
A u Was? Kuchnia otwarta na salon to rozwiązanie, które sprawdza się na co dzień, czy jednak bliżej Wam do wyraźnego podziału przestrzeni? 💛