Przy Mamie Najbezpieczniej

  • Home
  • Przy Mamie Najbezpieczniej
Call Website Contact the business

Przy Mamie Najbezpieczniej Pomagam zmęczonym mamom i tatom wprowadzić więcej spokoju, kreatywnych

„Przy Mamie Najbezpieczniej” to projekt polskiej mamy mieszkającej w Holandii, która łączy blog parentingowy, proste kolorowanki do druku dla dzieci i praktyczne e-booki dla rodziców.

✨ Nowość w moim sklepie, chwila oddechu dla zapracowanych mam ✨Jeśli czujesz, że jesteś przebodźcowana, zmęczona, masz m...
22/12/2025

✨ Nowość w moim sklepie, chwila oddechu dla zapracowanych mam ✨

Jeśli czujesz, że jesteś przebodźcowana, zmęczona, masz milion rzeczy na głowie i marzysz choć o 10 minutach ciszy, to zostawiam coś dla Ciebie 🌿

Właśnie dodałam do sklepu kolorowankę dla dorosłych – FLORAL (kwiatowe wzory), idealną jako mały rytuał wyciszenia po całym dniu.
To też świetny prezent dla zajętej mamy, świeżo upieczonej mamy, mamy “na pełnych obrotach”.

✅ 90 stron do druku (PDF)
✅ 3 poziomy trudności: Easy, Medium, Hard
✅ pobierasz od razu, drukujesz w domu, kolorujesz kiedy chcesz

🔥 Trwa świąteczna wyprzedaż!
🎄 -50% na wszystko
🎁 a przy zakupie 3 produktów, cały koszyk -60%

👉 Link do produktu: https://colorfulbabyboutique.etsy.com/pl/listing/4429042224/kolorowanka-dla-dorosych-kwiaty-a4-90
👉 Link do sklepu: https://colorfulbabyboutique.etsy.com

Jeśli chcesz, mogę też podesłać w komentarzu/wiadomości prywatnej ❤️

✨ New in my shop: Floral Coloring for Busy, Stressed Parents ✨If your brain feels like it has 37 tabs open, this is your...
22/12/2025

✨ New in my shop: Floral Coloring for Busy, Stressed Parents ✨

If your brain feels like it has 37 tabs open, this is your sign to take 10 minutes just for you. 🌿
I’ve just added a Floral Adult Coloring Book created for overwhelmed, overstimulated moms, tired parents, and anyone who needs a gentle reset.

🎁 Perfect gift for a busy mom, a stressed friend, or as a little “I deserve this” treat.

✅ 90 printable pages
✅ Easy, Medium & Hard levels (color at your own pace)
✅ Instant download, print at home

🔥 Holiday Sale is ON!
✨ 50% OFF everything
✨ Buy 3 items and get 60% OFF your entire cart (automatic discount)

Just click the link:👉 https://colorfulbabyboutique.etsy.com/pl/listing/4429042224/kolorowanka-dla-dorosych-kwiaty-a4-90

Just listed in my shop 🎉 Printable Busy Book for Toddlers (2–3 years) is now available!It’s a screen-free, cut-and-play ...
18/12/2025

Just listed in my shop 🎉 Printable Busy Book for Toddlers (2–3 years) is now available!

It’s a screen-free, cut-and-play activity book you can print at home, cut along the dashed lines, and use again and again with your little one. Inside you’ll find early learning activities like first counting, matching, shapes, patterns, and more, perfect for quiet time, travel, or a cozy learning routine with a parent.

💥 SALE REMINDER: Buy 3 items and get 60% OFF your entire cart!
So you can grab the Busy Book and add two winter/holiday-themed coloring packs for extra fun this season ❄️🎄

➡️ Link to the Busy Book: https://colorfulbabybutik.etsy.com/pl/listing/4427073515/busy-book-for-toddlers-23-printable-cut
➡️ Link to Winter Coloring Pack #1: https://colorfulbabybutik.etsy.com/pl/listing/4424188291/kolorowanki-zimowe-kalendarz-na-stycze
➡️ Link to Winter/Christmas Coloring Pack #2: https://colorfulbabybutik.etsy.com/pl/listing/4411026636/kolorowanki-zimowe-i-witeczne-dla
➡️ Shop link: https://colorfulbabybutik.etsy.com

16/12/2025

Dlaczego rodzi się coraz mniej dzieci, i czemu to nie jest „wina kobiet”?
Jest taki tekst, który wraca jak bumerang, zwłaszcza gdy ktoś chce szybko zamknąć temat: „kobiety nie chcą mieć dzieci”. Brzmi jak prosta odpowiedź na skomplikowane pytanie. Tylko że to zdanie częściej bywa oskarżeniem niż diagnozą.

Bo prawda jest mniej wygodna, ale dużo bardziej życiowa: kobiety często chcą dzieci, tylko nie chcą wchodzić w rodzicielstwo, w którym zostają z nim w dużej części same, nawet jeśli formalnie są w związku.

Niewidzialna praca, czyli to, co „samo się robi”
Nie wiem, kto wymyślił, że rzeczy w domu z dzieckiem „same się robią”. Same się nie robią. One się robią czyimiś rękami, czyimś czasem, czyjąś głową.

Wstanie w nocy, i to nie raz.
Rozpoznanie, czy to ząb, głód, mokra pielucha, czy „po prostu potrzebuję mamy”.
Pilnowanie terminów szczepień, wizyt, zaleceń, recept, kolejnej butelki witaminy D.
Pamiętanie, że trzeba kupić pieluchy zanim skończą się pieluchy, kaszkę zanim skończy się kaszka.
Wychodzenie do lekarza, czekanie, tłumaczenie, opowiadanie historii choroby, i jeszcze udawanie spokojnej, bo dziecko czuje wszystko.

To jest praca. Tylko taka, której nie da się wpisać w grafik, nie da się jej „odhaczyć na gotowo”, i nikt za nią nie płaci.

Mój przykład, czyli „partner pracuje, więc ja…”
U mnie to wygląda jak u wielu rodzin, wcale nie dramatycznie, wcale nie „źle”.

To ja głównie wstaję w nocy, bo partner pracuje.
To ja odwiedzam lekarzy, bo partner jest w pracy.
To ja zostałam z dzieckiem w domu, bo po porodzie muszę leczyć się z depresji poporodowej.

I jasne, mój partner ogarnia. Sprząta, gotuje, czasem robi pranie. Widzę to, doceniam, uważam, że w naszym układzie jest sporo uczciwości.

Tylko że jednocześnie czuję coś, czego nie da się zagadać ani dobrym słowem, ani obiadem zrobionym przez partnera: dziecko jest bardziej „moją sprawą”, bo ja jestem w domu. W praktyce oznacza to, że ja częściej jestem „na pierwszej linii”, i ja częściej niosę tę ciągłą, codzienną odpowiedzialność.

I to nie jest post „na mojego faceta”. To jest post o tym, jak działa system i kultura, i jak łatwo nawet w dobrym związku wpaść w schemat: skoro ty jesteś w domu, to ty ogarniesz.

Polska „matka powinna”, czyli narracja, która robi swoje
W Polsce bardzo mocno siedzi przekonanie, że matka powinna być zawsze, robić wszystko, poświęcić karierę „dla dobra dziecka”, i jeszcze mieć w tym wszystkim wdzięk, spokój, cierpliwość, uśmiech.

A ojciec często bywa w opowieści jako ktoś, kto „pomaga”. Ja mam alergię na słowo „pomaga”, bo ono sugeruje, że dom i dziecko są czyjeś, a druga osoba jest tylko gościem od wsparcia.

I właśnie w takich warunkach pojawia się zmęczenie, którego nie da się przespać jedną drzemką.

Urlopy są, tylko w praktyce i tak często „wychodzi na kobietę”
Można mieć przepisy, można mieć urlopy, można mieć dobre intencje. Tylko jeśli w realnym życiu najczęściej to kobieta zostaje z dzieckiem na dłużej, to kobieta bierze zwolnienia, to kobieta wypada z rynku pracy, to kobieta traci finansowo i zawodowo, to kobieta, myśląc o kolejnym dziecku, myśli też o cenie, jaką znów zapłaci.

I tu wracamy do sedna: demografia przestaje być tematem o liczbach, a zaczyna być tematem o warunkach życia.

„Babcie nie chcą opiekować się wnukami”, i ja mam tu bardzo ważną myśl
Ostatnio przeczytałam artykuł o tym, że babcie nie chcą opiekować się swoimi wnukami, i że to też może wpływać na to, że rodzi się mniej dzieci. I powiem tak, rozumiem, skąd w ogóle bierze się ten wątek, bo wiele rodzin realnie opiera logistykę życia na „babcia pomoże”.

Tylko że ja nie chcę iść w narrację, że to babcie są problemem.

Bo jeśli społeczeństwo zakłada, że kiedy rodzi się dziecko, to automatycznie uruchamia się „darmowy etat opiekuńczy” w postaci babci, to jest to po prostu nie fair wobec babć. To znowu jest przerzucanie ciężaru opieki na kobiety, tylko że tym razem nie tylko na pokolenie kobiet, które teraz rodzą, ale też na ich mamy, czasem nawet na babki.

A przecież babcie to nie są „zasoby”. To są osoby, które mogą jeszcze pracować, mogą mieć własne zdrowie do ogarnięcia, własne życie, własne zmęczenie, własne plany, i mają pełne prawo powiedzieć: nie dam rady, nie chcę, nie mogę.

I teraz najważniejsze, jeśli rodzina nie ma wsparcia w partnerstwie, nie ma dostępnej opieki instytucjonalnej, nie ma elastyczności w pracy, to cała konstrukcja zaczyna się chwiać. Bo jeśli jedynym planem na ogarnięcie życia jest „babcia przejmie”, to wystarczy, że babcia nie może, i nagle okazuje się, że kolejnego dziecka „nie da się wcisnąć” w tę rzeczywistość.

To nie jest wina babć. To jest sygnał, że system i kultura wciąż liczą na to, że kobiety, w różnych pokoleniach, będą amortyzować wszystko własnym czasem i zdrowiem.

„Kobiety nie chcą dzieci”, a ja widzę, że one chcą, tylko inaczej
Ja widzę wokół siebie kobiety, które chcą dzieci. Tylko że one chcą dzieci z odpowiedzialnym partnerem, z realnym podziałem obowiązków, z kimś, kto nie znika mentalnie po pracy, z kimś, kto wstaje w nocy czasem dlatego, że też jest rodzicem, nie dlatego, że „pomaga”.

I trudno się dziwić. Jeśli macierzyństwo ma oznaczać samotność w duecie, i jeszcze dorzucenie do tego oczekiwania, że babcia ma to ratować, to coraz więcej kobiet mówi: nie teraz, nie w takich warunkach, nie kosztem siebie, i nie kosztem mojej mamy.

Na koniec, tak po ludzku
Ja kocham bycie mamą. Naprawdę. Ale jednocześnie wiem, jak wygląda codzienność, gdy to ty jesteś „na pierwszej linii”, bo jesteś w domu, bo jesteś tą osobą, która ma czas, bo to „logicznie” na ciebie spada.

Jeśli ktoś mnie pyta, dlaczego rodzi się mniej dzieci, to ja odpowiadam: bo coraz mniej osób chce wchodzić w rodzicielstwo w układzie, w którym koszty są nierówno rozłożone, i potem jeszcze ratuje to kolejne pokolenie kobiet, babcie, mamy, czasem prababcie.

Jeśli chcemy, żeby rodziło się więcej dzieci, to nie zaczynajmy od pytania „czemu kobiety nie rodzą”. Zacznijmy od pytania: jak sprawić, żeby rodzicielstwo było realnie wspólne, w parze, w rodzinie, i w systemie, bez domyślnego przerzucania wszystkiego na kobiety, w każdym wieku.

✨ WINTER COLORING BUNDLES SALE (Printable PDFs) ✨Hi mamas and dads! If you’re looking for an easy, cozy winter activity ...
15/12/2025

✨ WINTER COLORING BUNDLES SALE (Printable PDFs) ✨

Hi mamas and dads! If you’re looking for an easy, cozy winter activity that actually keeps little hands busy, I’ve made two Winter Coloring Bundles you can print at home and use again and again.

❄️ Winter Bundle for ages 2–3
Big shapes, simple cute winter themes, toddler-friendly pages.

⛄ January Winter Bundle for ages 3–5
More variety and detail, still kid-friendly and perfect for preschoolers.

🎁 SALE NOW: 50% OFF these bundles
🛒 EXTRA DEAL: buy any 3 products and get 60% OFF your entire cart automatically!

✅ Instant download, print at home, great for quiet time, daycare, travel, or a daily “15-minute reset”.

🔗Toddlers 2–3 Winter Bundle: https://colorfulbabybutik.etsy.com/listing/4424188291
🔗Toodlers 3–5 January Winter Bundle: https://colorfulbabybutik.etsy.com/listing/4424450783
🔗 My full shop: https://colorfulbabybutik.etsy.com

If you have questions about printing or which bundle fits your child best, comment and I’ll help 💛

14/12/2025

❄️ Szukasz prostych, spokojnych aktywności na zimowe dni ze swoim maluchem 2–3 lata?

Stworzyłam January Toddler Coloring Bundle, czyli zestaw aż 41 zimowych kolorowanek do druku:
31 stron na każdy dzień stycznia,
10 dodatkowych, zimowych bonusów.

Co w środku,
duże, proste obrazki,
grube kontury,
dużo białego tła,
format A4 poziomo, gotowe do wydruku w domu.

Motywy,
płatki śniegu, bałwanek, czapka, rękawiczki, kakao, pingwin, sanki, miś z serduszkiem, tęcza z chmurkami, kominek, zimowe dodatki w bonus packu, jak kula śnieżna, sweter, termiczny kubek, śnieżny aniołek i wiele innych.

Dla kogo,
dla maluchów 2–3 lata,
dla rodziców, którzy chcą mieć 10–15 minut na kawę,
dla przedszkoli, opiekunek, grup zabawowych.

To jest produkt cyfrowy, od razu po zakupie pobierasz plik PDF, drukujesz tyle razy, ile potrzebujesz, dla własnego użytku.

Jeśli masz ochotę na spokojny, zimowy rytuał, jedna kolorowanka dziennie przez cały styczeń,
kliknij w link i zobacz podgląd stron:
👉👉👉👉👉https://colorfulbabybutik.etsy.com/pl/listing/4424188291/january-toddler-coloring-bundle-41

🎄 Świąteczna wyprzedaż w sklepie,
cały asortyment teraz –50%,
a przy zakupie trzech produktów dostajesz –60% zniżki na cały koszyk.

Czy moje dziecko się najada? Moja historia karmienia piersią po cesarcePost miał być dzisiaj o czymś innym, ale napiszę ...
13/12/2025

Czy moje dziecko się najada? Moja historia karmienia piersią po cesarce

Post miał być dzisiaj o czymś innym, ale napiszę o moich wspomnieniach, bo zainspirował mnie jeden z wpisów na forum Mamy Mamom. Już wiele razy widziałam tam posty na temat karmienia piersią. Mamy są jednomyślne, niezależnie od wieku, stażu, liczby dzieci czy miejsca zamieszkania, każda martwi się, czy jej dziecko się najada, szczególnie w tych pierwszych dniach.

Powiem Wam szczerze, ja też odchodziłam od zmysłów. Zastanawiałam się w kółko, czy moje dziecko je, czy nie jest głodne, co jeśli „nic z tej piersi nie leci” i tak dalej, i tak dalej.

Zacznijmy od początku. W szpitalu, jak leżałam po cesarce, parę razy udało mi się ją przystawić do piersi i mała sobie piła. Czasem się udawało lepiej, czasem gorzej, ale generalnie pielęgniarki mówiły, że wszystko gra.

Kiedy wróciliśmy do domu, również przy pomocy położnej udało mi się nakarmić małą kilka razy. Ale kiedy położna poszła do domu i zostaliśmy na pierwszą noc zupełnie sami, to niestety mała jeść już nie chciała. Nie chciała się przystawiać, nie chciała złapać piersi, okropnie krzyczała.

Stąd moja decyzja, że dla komfortu psychicznego chcę mieć w domu puszkę mleka modyfikowanego. Po to, żeby po prostu ją nakarmić, kiedy będzie taka potrzeba, a ona będzie głodna i nie będzie chciała złapać cycka. Udało się. Przez parę dni mieliśmy karmienie mieszane i ja miałam spokojniejszą głowę.

W międzyczasie bardzo mocno martwiłam się, że nie będę mieć pokarmu, bo naczytałam się, że kobiety po cesarskim cięciu „nie mogą” karmić. Zaopatrzyliśmy się więc w laktator. Pompowałam rano, wieczorem, w dzień, w nocy, zawsze. To mleko podawałam małej w butelce. Mała oczywiście butelkę pokochała.

Tak to się toczyło przez jakiś czas. Potem stwierdziłam, że spróbuję jeszcze raz ją przystawić, tak zupełnie „ostatni raz”. No i voilà. Udało się. Mała złapała pierś poprawnie i od tamtej pory nie chciała się od piersi odczepić.

Oczywiście moja głowa dalej swoje. Przecież ona „nic nie je”, „nic nie pije”, „jest głodna”, „będzie płakać”, „będzie niezadbana”… Odciągałam i karmiłam, ale kiedy wydawało mi się, że mała jest głodna, przygotowywałam jeszcze butelkę mleka modyfikowanego. Kończyło się to tym, że albo wylewałam butelkę formuły, albo swoje mleko, bo mała wcale nie była głodna.

Kiedy laktacja się unormowała, mała była karmiona tylko piersią. I co się stało? Nie chciała już butelki. Teraz wszystko, co gumowe, jest nieakceptowalne.

Czy dziecko się najada? Ten słynny lęk w głowie mamy

Wróćmy na chwilę do tych obaw, czy dziecko się najada. Mózg to dziwny organ. W połogu potrafi zaserwować nam wizje rodem z horroru. Wydaje nam się, że dziecko jest głodne, chude, zaniedbane, że na pewno „robimy coś źle”.

Nic dziwnego. Przy piersi nie widzimy, ile dziecko zjadło. Ale jeśli dziecko jest spokojne, usypia przy piersi, potem nie płacze, ma fajną drzemkę parę godzin i robi siku oraz kupki, to serio, czym my się tak naprawdę martwimy?

Wtedy jeszcze tego nie wiedziałam i szłam za lękiem, nie za faktami.

Musisz ogarnąć wszystko? Nie, nie musisz

Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Młode matki są często zmuszane, wprost lub po cichu, żeby z noworodkiem „dać radę ze wszystkim”. Ugotować, posprzątać, wyprać, ogarnąć dom, wyjść na spacer, umyć się, pomalować, ładnie się ubrać, ładnie ubrać dziecko i najlepiej jeszcze się uśmiechać.

A ja pierwsze miesiące praktycznie spędziłam leżąc na kanapie. Po części przez cesarskie cięcie, ale też dlatego, że mała nie chciała zejść z piersi. Chciała być wtulona, przytulona, przy mnie.

Mieliśmy drzemki kontaktowe, karmienie podczas drzemki, karmienie „na żywca”, bez spania. Po prostu odpoczywałam.

Pierwsze cztery miesiące naprawdę pamiętam jako leżenie na kanapie, przeglądanie Netflixa i jedzenie. Nie miałam kiedy odłożyć małej, bo kiedy ją odkładałam, płakała. Czasem nie miałam czasu się umyć. W nocy też wstawałam do małej, więc byłam wykończona.

I powiem szczerze, nawet gdybym nie karmiła piersią, to samo nocne wstawanie wykończyłoby mnie tak, że i tak nie byłabym w stanie „ogarniąć domu”.

Teraz, po dziesięciu miesiącach, jest trochę lepiej. Trochę więcej śpię, mała już nie budzi się tak często, mogę już coś porobić. Ale to przyszło z czasem, nie z „silnej woli” i nie z poczucia obowiązku wobec podłogi.

Dziecko ważniejsze niż podłoga

Drogie Mamy, odpuśćcie. Serio. Dziecko jest ważniejsze od czystej podłogi czy pozmywanych naczyń. Jak partner wraca z pracy, to przecież może to zrobić, to też jest jego dom. A ty właśnie urodziłaś małego człowieka. Należy ci się odpoczynek. I nie przez tydzień lub dwa, ale dużo, dużo dłużej.

Mówi się „urlop macierzyński”, ale to raczej powinno być „zwolnienie macierzyńskie”. To znacznie trafniejsza nazwa.

Karmienie piersią samo w sobie wykańcza organizm. Wszystko, co w tobie dobre, witaminy, mikro i makroelementy, są przetwarzane z twojej krwi i oddawane maluchowi. Możesz mieć niedobory witamin, wapnia, magnezu, możesz czuć się osłabiona.

Dlatego tak ważne jest, żeby partner pilnował, żebyś dobrze jadła. Ja przez pierwsze tygodnie jadłam głównie rybę z frytkami, czasem steka. Byłam dobrze odżywiona, a dodatkowo pomagały mi nutri drinki. Najbardziej lubię Y-food. To pomogło mi utrzymać i rozkręcić laktację, bo zwyczajnie dostarczałam sobie energii i składników odżywczych.

Mały brzuszek, mała porcja, wszystko jest w porządku

Co do początków z maluchem. Młoda mamo, twój maluszek jest maleńki. Ma brzuszek wielkości małej piłeczki. Na początku mieści się tam około 30 ml, a ta objętość zwiększa się z tygodnia na tydzień.

Po co więc robić ogromne zapasy mleka w lodówce? To, co wyprodukujesz, dziecko ma wypić. I to jest zupełnie w porządku. Z jakiegoś powodu social media wmówiły nam, że lodówka powinna być pełna butelek z mlekiem, „na wszelki wypadek”. Ale po co? Produkujesz tyle, ile potrzeba.

Na początku jest to 10 ml, potem 20, 30, 50, 100. Serio, to wystarczy. Twoje dziecko się naje.

Jeśli masz wrażenie, że twoje dziecko nie schodzi z piersi, to znaczy, że albo je, albo robi zamówienie na później. Tak, stymuluje piersi do produkcji mleka. I to też jest w porządku. Bez tego twoje piersi nie wyprodukują ani mililitra.

Najważniejsze, aby maluszek był przy tobie i ssał pierś. Jeśli trwa to godzinę, dwie, trzy, trudno. Włącz Netflixa, przynieś sobie herbatę, kocyk i już. Nie trzeba „ogarniać wszystkiego”.

Te chwile nie wrócą

Te chwile wspominam najlepiej. Patrzyłam na tę małą główkę, te malutkie paluszki i grawerowałam sobie ten obraz w pamięci. Były to naprawdę cudowne momenty.

Niech cię to nie ominie. Serio, pranie poczeka.

Droga Mamo!Szukasz spokojnej, bezekranowej aktywności dla malucha na każdy dzień?Właśnie wypuściłam kalendarz kolorowank...
11/12/2025

Droga Mamo!

Szukasz spokojnej, bezekranowej aktywności dla malucha na każdy dzień?
Właśnie wypuściłam kalendarz kolorowankowy dla dzieci 2–4 lata. Jedna prosta kolorowanka na każdy dzień od stycznia do czerwca.

To są duże, proste obrazki z grubymi konturami, poziome A4, bez napisów. Idealne dla małych rączek, które dopiero zaczynają przygodę z kredkami. Motywy są dopasowane do pór roku i codziennych przedmiotów: zimowe kubki z kakao, serduszka, wiosenne kwiaty, kalosze, pierwsze letnie owoce, plaża, piknik, grill itd.

Taki kalendarz:

pomaga dziecku poznawać pory roku i ich symbole,

oswaja z pojęciem czas / dzień / miesiąc,

daje Wam mały codzienny rytuał, np. 10–15 minut kolorowania, kiedy Ty możesz dopić kawę albo coś ogarnąć w kuchni 😉

Kolorowanki są w formacie PDF do druku, możesz drukować tyle razy, ile potrzebujesz dla swoich dzieci (do użytku domowego).

🎄 Świąteczna wyprzedaż
Teraz w moim sklepie trwa promocja:
👉 przy zakupie 3 produktów, cały koszyk masz tańszy o 60%.
Możesz więc dobrać do kalendarza inne kolorowanki albo moje e-booki.

Jeśli interesuje Cię też temat finansów, bardzo polecam mój e-book
„Jak zabezpieczyć dziecko finansowo”. Zebrałam w nim w jednym miejscu wszystkie najważniejsze polskie świadczenia socjalne i pokazuję, jak można je wykorzystać, żeby mądrze odkładać dla dziecka na przyszłość (bez milionów na koncie i bez skomplikowanej „finansowej magii”).

Łap link do sklepu: https://colorfulbabybutik.etsy.com
🌳🌷🌞🌥️☃️💧☔️🍍🍉

Address

Heufkestraat

6444GT

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Przy Mamie Najbezpieczniej posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Contact The Business

Send a message to Przy Mamie Najbezpieczniej:

Shortcuts

  • Want your business to be the top-listed shop?

Share