17/08/2026
300 kilometrów wolności, czyli nasza wielka rowerowa przygoda! 🚲🔥
Wszystko zaczęło się w piątek. Bus, Seba za kółkiem i kierunek: Szczecin! 🚐 Zanim wsiedliśmy na siodełka, posłuchsliśmy tętniącego, nocnym życiem miasta. 🌃 Kolacja, długie rozmowy w świetnie wyposażonym mieszkaniu i krótki sen, bo plan był ambitny... 😴
Sobota, godzina 4:00 rano. ⏰ Dzwonek budzika przecina ciszę. Szybka kawa, śniadanie i o 5:00 meldujemy się na trasie. Szczecin jeszcze spał, a nas witało budzące się słońce. 🌅 Ten spokój, te widoki o wschodzie... to momenty, dla których warto żyć!
Dzień pierwszy to prawdziwy sprawdzian – 180 km w nogach! 🇵🇱🇩🇪 Pół trasy w Polsce, pół u naszych sąsiadów w Niemczech. Urokliwe miasteczka, historia zaglądająca zza każdego rogu i przyroda, która zapierała dech w piersiach. 🌿🏰
Ale nie było lekko – 35 stopni w cieniu! 🔥 Żar lał się z nieba, a my, spokojnym tempem, chłonęliśmy wszystko, co cieszy oczy. Każdy postój na jedzenie i napełnianie bidonów był na wagę złota. 💧🍔 Ale wiecie co? Każdy kilometr to była czysta radość, setki tematów do rozmów i uśmiech, który nie schodził z twarzy mimo zmęczenia.
Dzień zakończyliśmy przeprawą promową w o Świnoujściu ⛴️ i dotarliśmy do naszej bazy. Wspólna kolacja, przeżywanie każdego przejechanego metra i przygotowanie maszyn na ciąg dalszy. 🛠️
Połowa za nami, a już jutro o 6:00 rano rusza kolejna dawka emocji! Rowerowa pasja nie zna granic! 🚴♂️💨