Męski poradnik

Wskazówki dojazdu

Męski poradnik Porady dla prawdziwych mężczyzn już nie będziesz musiał wzywać fachowca

PRZYGOTUJ AUTO NA WIOSNĘ       Zima to najcięższy okres nie tylko dla kierowców, ale także ich samochodów. Niskie temper...
27/02/2019

PRZYGOTUJ AUTO NA WIOSNĘ

Zima to najcięższy okres nie tylko dla kierowców, ale także ich samochodów. Niskie temperatury, opady śniegu, błoto, a przede wszystkim piach i sól potrafią skutecznie zrujnować dobry wygląd auta.
Po zimowych miesiącach powinniśmy zadbać o porządne czyszczenie całego pojazdu, aby wyeliminować ryzyko powstawania rdzy. Warto również zadbać o detale, nadające dobry wygląd felgom, oponom i chromom. Jak się za to zabrać? Podpowiadam!

Krok 1: mycie samochodu i uzupełnienie ubytków karoserii

Zimą rzadko myjemy samochód ze względu na niskie temperatury. Wiele myjni nie działa gdy słupki rtęci spadają poniżej zera, a jeśli mimo to zdecydujemy się na kąpiel naszego auta, może się to skończyć przymarzniętymi drzwiami. Jednak po zimie długi i dokładny prysznic to rzecz obowiązkowa. Pozwoli pozbyć się nagromadzonego brudu i soli drogowej. Ujawni też potencjalne ubytki lakieru – wgłębienia, odpryski, rysy lub rdzę. Jeśli pojawiły się jakieś uszkodzenia, należy potraktować je specjalnym płynem lub pastą, np. do usuwania rys czy tłustych zabrudzeń, a później nawoskować auto.

Krok 2: odkurzenie i wyczyszczenie wnętrza

Komu zimą chce się biegać z odkurzaczem? Nikomu. Dlatego gdy tylko zrobi się cieplej wyczyśćmy porządnie wnętrze auta, nie zapominając o desce rozdzielczej i umyciu wewnętrznych stron szyb. Warto umyć dywaniki lub wymienić je na materiałowe jeśli takie posiadamy. Ważne jest tez odkurzenie podłogi pod wycieraczkami. Po zakończonym sprzątaniu dobrze jest zostawić otwarte "na oścież" auto na kilkanaście minut, aby wywietrzyć kurz, wilgoć i nieprzyjemne zapachy.

Krok 3: Sprawdzenie stanu wycieraczek i szyb

Wycieraczki po zimie mogą nie być w najlepszej kondycji. Szczególnie jeśli czasem z lenistwa nie chce nam się dokładnie zeskrobać lodu z powierzchni szyb. Zimą drogi posypywane są piaskiem, a na nawierzchni często znajdują się niewielkie kamienie. Warto skontrolować szybę pod kątem ewentualnych pęknięć, aby w porę zająć się takim "pajączkiem". Jazda z nawet niewielkim pęknięciem może skończyć się mandatem i odebraniem dowodu rejestracyjnego. Ponadto uszkodzenie może się stopniowo powiększać.

Krok 4: Kontrola amortyzatorów

Amortyzatory są odpowiedzialne za utrzymywanie kontaktu kół z drogą. Wpływają również na komfort jazdy – przyjmują wszystkie wstrząsy wywołane przez nierówności drogi. Niestety zimą są narażone na duże uszkodzenia – głównie przez bryły lodu, koleiny oraz wyrwy w drodze niewidoczne pod śniegiem.

Niesprawny amortyzator pogarsza nie tylko komfort jazdy, ale też zwiększa ryzyko wypadku. Przy prędkości 50 km/h może wydłużyć drogę hamowania nawet o 2 metry. Ze zużytymi lub uszkodzonymi amortyzatorami można też szybciej stracić kontrolę nad pojazdem i wpaść w poślizg.

Czy ostatnio Twoje auto gorzej wchodzi w zakręty? Czujesz, że samochód zaczyna "pływać" w trakcie skręcania lub po najechaniu na nierówności? Możliwe, że przyszedł czas na wymianę amortyzatorów.

Krok 5: stan układu hamulcowego

Hamulce to chyba jeden z najważniejszych układów w aucie. Na nic zda się bowiem lśniąca karoseria czy mocny silnik, jeśli nie będziemy w stanie skutecznie się zatrzymać. Płyn hamulcowy posiada silne właściwości higroskopijne, co oznacza że pochłania wilgoć z otoczenia. 1% wody w płynie może zmniejszyć skuteczność hamowania aż o 15%. Do sprawdzenia stanu płynu hamulcowego potrzebny jest tester mierzący zawartość wody. Nie jest to jednak bardzo wiarygodna metoda, ponieważ w układzie hamulcowym nie występuje cyrkulacja płynu. Jego dobry stan w zbiorniczku wyrównawczym znajdującym się pod maską, nie musi oznaczać równie dobrej kondycji tego znajdującego się przy kołach. Jeśli od dawna nie wymienialiście płynu hamulcowego, warto zrobić to profilaktycznie. Przy okazji serwis przyjrzy się tarczom, klockom i bębnom hamulcowym – one zimą też nie mają lekko.

Krok 6: płyny "ustrojowe" naszego samochodu

Okres przedwiosenny to idealny czas aby sprawdzić poziom i stan płynów w aucie. Jeśli wewnątrz zbiornika na płyn do spryskiwaczy znajduje się jeszcze zimowy płyn, można wlać do niego wariant letni. Wiosną taka mieszanka nie ma dużego znaczenia. Płynów nie można ze sobą łączyć jedynie przed zimą, kiedy letni mógłby po prostu zamarznąć.

Warto skontrolować też poziom płynu chłodniczego. Aby to zrobić należy ustawić samochód na równej nawierzchni, namierzyć pod maską zbiornik wyrównawczy płynu chłodniczego i (nie otwierając go) skontrolować poziom płynu.

Wiosna to też dobry czas na wymianę oleju silnikowego. Termin jego wymiany jest uzależniony od modelu pojazdu, ale zwykle powinniśmy tego dokonać po przejechaniu 10-20 tys. km. Poziom oleju w silniku powinniśmy sprawdzać średnio raz w miesiącu.

Krok 7: wymiana filtrów powietrza i odgrzybianie klimatyzacji

Zimą powietrze jest bardziej zanieczyszczone niż latem, w związku z czym filtry w samochodzie pochłaniają więcej pyłów i wilgoci. Klimatyzacja działa intensywniej, przez co może gromadzić się w niej woda, która doprowadza do rozwoju grzybów i innych drobnoustrojów. Po każdej zimie należy dokładnie oczyścić klimatyzację. Można w tym celu użyć dostępnych na rynku preparatów biobójczych lub umówić się na wizytę w serwisie. W trakcie przeglądu można skorzystać z usługi wymiany filtrów.

Krok 8: wymiana opon na letnie

Gdy zaczyna się robić ciepło, a średnia dobowa temperatura wynosi 8-10 stopni, pora zainteresować się wymianą opon na letnie. Nie warto tego jednak robić zbyt wcześnie. Na początku wiosny mogą się jeszcze pojawiać przymrozki, szczególne w nocy i nad ranem. W takich sytuacjach jazda na oponach letnich jest bardzo niebezpieczna – gładszy bieżnik i twardsza guma nie zapewnią nam odpowiedniej przyczepności w razie oblodzenia drogi.

Wbrew pozorom zadbanie o samochód po zimie nie jest zbyt czasochłonne. Mimo wszystko warto poświęcić weekendowe popołudnie, aby przygotować auto do letnich miesięcy.

Życzę wszystkim szerokiej drogi

JAK ZLIKWIDOWAĆ PĘKNIĘCIA W ŚCIANIE?         NIEKTÓRE PĘKNIĘCIA POJAWIAJĄCE SIĘ NA ŚCIANIE   MOŻESZ SAMODZIELNIE USUNĄĆ....
17/02/2019

JAK ZLIKWIDOWAĆ PĘKNIĘCIA W ŚCIANIE?

NIEKTÓRE PĘKNIĘCIA POJAWIAJĄCE SIĘ NA ŚCIANIE MOŻESZ SAMODZIELNIE USUNĄĆ. RADZIMY, PO CZYM JE POZNAĆ I JAK PRAWIDŁOWO USUNĄĆ ZE ŚCIAN RYSY. ZOBACZ, DLACZEGO NA ŚCIANACH POJAWIAJĄ SIĘ PĘKNIĘCIA.

Dlaczego na ścianie pojawiają się pęknięcia?

Przyczyny powstania rysy na ścianie mogą być różne – począwszy od wywołanych skurczem tynku, przez naturalne naprężenia materiałów, po wady konstrukcyjne. Odróżnienie pierwszego rodzaju rys – skurczowych od pozostałych jest proste, ponieważ są one wąskie (mają mniej niż 0,3 mm szerokości) i z reguły jest ich dużo - tworzą pajęczynę.

Znacznie trudniej odróżnić niegroźne rysy spowodowane naturalnymi naprężeniami od sygnalizujących wady konstrukcji, bo jedne i drugie mogą mieć podobną szerokość – ponad 0,3 mm.

JAK USUNĄĆ RYSY SKURCZOWE?Jak usunąć rysy skurczowe?

Chcąc się ich pozbyć rysy na ścianie, wystarczy użyć masy szpachlowej dostosowanej do rodzaju tynku. Inne masy zalecane są do naprawiania tynków gipsowych, a inne do tynków cementowo-wapiennych. Informacja o tym, do jakiego tynku przeznaczona jest masa znajduje się na jej opakowaniu.
Po zaszpachlowaniu pęknięcia cienką warstwą masy (grubości 1-2 mm) należy poczekać do jej wyschnięcia, następnie miejsce naprawy przeszlifować papierem ściernym drobnej gradacji, na koniec pomalować.

JAK ZLIKWIDOWAĆ RYSY SZEROKIE

Jeśli pęknięcia na ścianie są wynikiem naturalnych naprężeń - z reguły pojawiają się w narożach drzwi albo okien i biegną po skosie ku górze lub ku dołowi do narożnika. Takie rysy powstają też w miejscach połączeń różnych materiałów, na przykład ceramiki i płyt gipsowo-kartonowych. Jednak tak samo wyglądające – na pierwszy rzut oka - pęknięcia mogą być spowodowane źle wykonanymi fundamentami albo zmianami warunków wodno-gruntowych.
Aby sprawdzić, czy rysa nadaje się do samodzielnej naprawy, wystarczy zaszpachlować jej fragment. Jeżeli po kilkunastu dniach pęknięcie pojawi się ponownie, konieczne jest wykonanie ekspertyzy przez inżyniera-konstruktora. Dopiero po uzyskaniu jej wyniku i usunięciu przyczyny będzie można je zlikwidować.

Jeżeli zaprawa nie popęka, możemy sami od razu zabrać się do usunięcia rysy.

CZEGO POTRZEBA DO USUNIĘCIA RYSY?

Aby zlikwidować pęknięcia na ścianie, potrzebna będzie taśma reperacyjna z włókna szklanego albo z włókniny i zaprawa szpachlowa. Taśma wzmocni brzegi rysy, a zaprawa szpachlowa ją wypełnieni. Zamiast taśmy i zaprawy można zastosować szpachlówkę zbrojoną, która jest wzmocniona włóknem.

UWAGA! Taśmę z włókna szklanego przykleja się na rysę i używając metalowej szpachli wciska zaprawę szpachlową do wnętrza rysy. Decydując się na zastosowanie taśmy z włókniny polipropylenowej, należy pamiętać, że najpierw trzeba wypełnić rysę zaprawą, a potem przykleić taśmę i ponownie nanieść warstwę zaprawy.

JAK POMALOWAĆ SAMEMU ŚCIANY - POKÓJ KUCHNIE ŁAZIENKĘ?    WIELE OSÓB samodzielnie wykonuje prace remontowe. Podpowiadamy ...
06/02/2019

JAK POMALOWAĆ SAMEMU ŚCIANY - POKÓJ KUCHNIE ŁAZIENKĘ?

WIELE OSÓB samodzielnie wykonuje prace remontowe. Podpowiadamy więc, jak pomalować pokój, kuchnię lub inne pomieszczenia w domu. Przekonaj się, że malowanie ścian wcale nie jest trudne.

WYBIERZ DOBRA PORĘ NA PRACE MALARSKIE

Najkorzystniejsza temperatura dla prac malarskich wynosi 10-20oC. Producenci farb zalecają ich stosowanie w temperaturze od 5-10 do 25oC. Ważne jest również, żeby nie było zbyt sucho. Im zimniej, tym większa wilgotność powietrza. Na malowanie zatem najlepsze są wiosna i jesień. Jeśli musisz malować dom zimą, kilka godzin przed pracą zakręć kaloryfery i przewietrz pomieszczenie. Za to w czasie schnięcia farby nie rób przeciągów. Wbrew pozorom letni urlop przeznaczony na malowanie mieszkania to nie jest najlepsze rozwiązanie. W czasie upałów farba bardzo szybko schnie.

Sposób na jasne i przestronne pokoje na poddaszu

ZABEZPIECZ POMIESZCZENIE PRZED ROZPOCZĘCIEM MALOWANIA ŚCIAN

Po usunięciu mebli podłogę trzeba przykryć wytrzymałą folią malarską. Folie są śliskie – nie sprawdzają się na twardych posadzkach takich jak kamień czy terakota. Jeśli będą zbyt cienkie, łatwo je przebić i zabrudzić podłogę lub meble. Folie przykleja się taśmą malarską do listew przypodłogowych. Im płachty są większe, tym lepiej – jeśli uda się jedną folią przykryć cały pokój i ustawione na środku meble, obejdzie się bez połączeń.
Będzie łatwiej posprzątać po malowaniu. Większość elementów wyposażenia i dekoracji dużo łatwiej odkręcić, zdjąć lub zabezpieczyć przed malowaniem, niż usunąć z nich potem plamy farby. Dlatego usuń ze ścian, co się da, a listwy, futryny, włączniki czy wsporniki, na których wisiały szafki, oklej taśmą malarską. Wybór taśmy nie jest bez znaczenia. Fachowcy radzą, żeby na niej nie oszczędzać, bo najtańsze są wiotkie i szybko się odklejają.

CO ZE STARĄ FARBĄ?

Ważne jest, jaką farbą była pomalowana ściana poprzednio. Dawno nieremontowane domy i mieszkania mogą mieć ściany pokryte farbą klejową. Jeżeli pozostawia ślad na dłoni lub wilgotnej ściereczce, którą przetrzemy ścianę, to znak, że jest to farba klejowa. Niestety, taką powłokę trzeba dokładnie zmyć, aby pokryć ścianę nową farbą. Stara farba klejowa lub emulsyjna może też nie trzymać się ściany. Sprawdza się to, przyklejając do niej taśmę malarską. Jeśli przy odrywaniu taśmy farba odchodzi od ściany, należy ją namoczyć i usunąć mechanicznie. Lamperie – fragmenty ściany pokryte farbą olejną - nawet gdy są w dobrym stanie, trzeba usunąć, jeśli chcesz pomalować pokój nowoczesnymi farbami wodorozcieńczalnymi, bo one ich nie pokryją. W usunięciu farby olejnej pomóc mogą specjalne preparaty, które ją spulchnią. Jeśli farba olejna trzyma się tynków naprawdę bardzo mocno i powierzchnia jest w dobrym stanie, nie pozostaje nic innego, jak ją tam zostawić. Żeby ścianę w tym miejscu pomalować nie na olejno, musisz przygotować nowy podkład. Część olejną należy umyć wodą z łagodnym detergentem, a potem mocno przetrzeć grubym papierem ściernym, żeby poprawić jej przyczepność. Na takie podłoże trzeba nanieść cienką warstwę gładzi gipsowej. Dopiero taką wyprawę możemy pomalować farbami wodorozcieńczalnymi.

OCZYŚĆ PODŁOŻE PRZED MALOWANIEM ŚCIAN

Ścianę brudną, pokrytą smugami lub tłustymi plamami należy zmyć wodą z mydłem malarskim lub odrobiną płynu do mycia naczyń. Warto oczyścić powierzchnie często dotykane: przy drzwiach, oknach, wokół wyłączników itp. Umyte ściany muszą zupełnie wyschnąć przed malowaniem, trzeba więc uzbroić się w cierpliwość i poczekać z nakładaniem farby. Jeżeli bardzo ci się spieszy, możesz zastosować farbę podkładową, która pokryje zabrudzenia i odizoluje od nich nową powłokę. Są do tego przeznaczone specjalne preparaty. Starą farbę w razie potrzeby przed malowaniem można oczyścić mechanicznie. Powstały pył usuwa się odkurzaczem, szczotką lub wilgotną szmatką.

WYBIERZ PĘDZLE I WALKI MALARSKIE

Duże powierzchnie najwygodniej maluje się wałkiem, ale pędzel też będzie potrzebny. Do farb wodorozcieńczalnych używa się wałka i pędzli z tworzyw sztucznych. Zasada jest następująca: im gładszą powierzchnię malujesz, tym krótsze runo powinien mieć wałek. Gładkie ściany maluj wałkiem o runie długości 8-10 mm. Jeżeli podłoże jest nierówne, użyj wałka grubszego – wprowadzi farbę do najmniejszych zagłębień i porów ściany. Powierzchnie o wyraźnej strukturze wymagają wałka o grubym runie (do 20 mm). Dla początkujących malarzy lepsze są wałki z krótkim runem, bo łatwiej wtedy rozprowadzać farbę mniejszymi partiami. Pędzli najlepiej mieć kilka – w tym takie, które ułatwiają dotarcie do trudnych miejsc, na przykład za grzejnikiem.

ZAGRUNTUJ WSZYSTKIE POWIERZCHNIE

Gruntowanie ma za zadanie wzmocnienie i wyrównanie podłoża oraz zwiększenie przyczepności farby. Dzięki wykonaniu tej czynności, zmniejszymy również jej końcowe zużycie. Każdą nową ścianę należy wcześniej zagruntować. Ścianę, która była już wcześniej malowana, należy ocenić samodzielnie - najprościej zrobić to poprzez potarcie dłonią po jej powierzchni. Jeśli na dłoni zostanie nalot, wtedy taką ścianę koniecznie trzeba zagruntować. Przy gruntowaniu stosuje się praktycznie te same zasady, jak przy samym malowaniu: zaczynamy od trudniej dostępnych miejsc i sufitu.

WYMIESZAJ FARBĘ PRZED ROZPOCZĘCIEM MALOWANIA

Puszkę przed otwarciem wielokrotnie wstrząśnij. Jeśli masz duże wiadro farby, najlepiej wymieszać ją wiertarką z mieszadłem. Na tackę malarską lub do wiaderka wlewaj niewielką ilość farby potrzebną w danej chwili. Pozostałą zamykaj, by nie schła. Wiele farb można rozcieńczyć w granicach 5%, ale rób to wyłącznie zgodnie ze wskazaniami producenta. Farby mają długi okres WAŻNOŚĆI do użycia, ale należy przechowywać je w szczelnie zamkniętym opakowaniu w odpowiedniej temperaturze (farby do wnętrz nie są mrozoodporne!).

MALOWANIE ŚCIAN I SUFITÓW

Malowanie zawsze zaczyna się od malowania sufitu.
Maluj najpierw prostopadle, a następnie równolegle względem głównego okna.
Najpierw pędzlem maluj narożniki i wszystkie te miejsca, które wymagają precyzji i do których nie dotrze szerszy wałek.
Maluj za jednym zamachem całą ścianę, nie porzucając pracy w połowie. Przerwy rób dopiero wtedy, kiedy całą powierzchnię pokryjesz warstwą farby. Chodzi o to, by malować wtedy, kiedy ściana jest mokra, bo gdy fragmenty schną w różnym czasie, powstają widoczne nierówności.
Klasyczną techniką jest stosowanie tak zwanego V malarskiego, czyli wykonanie na środku fragmentu zaplanowanego do pomalowania dużej litery V. Potem jednostajnymi, długimi na całą wysokość ściany i nieco skośnymi ruchami rozprowadzaj farbę na pozostałej powierzchni. Niektórzy radzą malować równe pola, rozprowadzając farbę wałkiem w różnych kierunkach, inni – kłaść równolegle pasy jednakowymi pociągnięciami wałka.
Nakładając farbę, staraj się, aby kolejne fragmenty pociągnięte wałkiem nachodziły na poprzednie – w ten sposób uzyskasz jednolitą powierzchnię bez śladów wałka.

ODCIĘCIA KOLORÓW

Jeżeli nie malujesz całego pomieszczenia na biało, nieuchronnie pojawi się problem, jak estetycznie wykonać połączenie białego sufitu i koloru na ścianie. Popularne metody są dwie:

linia połączenia na krawędzi sufitu i ściany - godna polecenia tylko wtedy, kiedy krawędzie wszystkich płaszczyzn są idealnie równe, czyli w praktyce wówczas, gdy ściany są gipsowe lub wykończone gładzią. W innym wypadku nierówności zostaną podkreślone przez granicę kolorów i efekt będzie nieładny;
biały pasek na ścianie pod sufitem - szerokość białego p***a może być dobrana do wysokości pomieszczenia. Najważniejsze, aby linia odcinająca kolory była równa. Wykonuje się ją za pomocą taśmy malarskiej. Maluje się więc sufit wraz z górnymi fragmentami ścian. Po dwukrotnym pomalowaniu należy poczekać, aż sufit przeschnie. Następnie na wybranej wysokości przykleja taśmę malarską, naciągając ją od rogu do rogu pomieszczenia, aby była prosta. Następnie pędzlem i małym wałkiem maluje ścianę, najeżdżając na taśmę. Zanim farba zdąży całkowicie wyschnąć, zdejmuje się taśmę. Odrywanie jej na sucho grozi zniszczeniem pomalowanej warstwy.

W podobny sposób, czyli za pomocą taśmy, która zakleja część malowanej powierzchni, możesz uzyskać także równe linie dwóch kolorów na ścianie lub wykonać precyzyjnie malowanie krawędzi między ścianą a drewnianą powierzchnią listew.

ŻYCZYMY POWODZENIA

JAK NAPRAWIĆ GNIAZDKO ELEKTRYCZNE? CO MOŻE się przydarzyć gniazdku? Zazwyczaj usterki są trzy: albo nie działa, albo się...
23/01/2019

JAK NAPRAWIĆ GNIAZDKO ELEKTRYCZNE?

CO MOŻE się przydarzyć gniazdku? Zazwyczaj usterki są trzy: albo nie działa, albo się przegrzewa, albo wypada ze ściany. Może też ulec uszkodzeniu i kwalifikować się do wymiany.

ZANIM zaczniemy cokolwiek z nim robić, wyłączamy bezpieczniki i upewniamy się, że prąd nie dociera do gniazdka (w tym celu przyda się śrubokręt próbnik).

GNIAZDO bez prądu – odkręćmy śruby i zdejmijmy obudowę. Zobaczmy, czy śruby mocujące przewody są dobrze dokręcone lub czy któryś z przewodów nie wydostał się z uchwytu. Jeśli tak, poluzujmy śrubę i umieśćmy końcówkę przewodu w uchwycie. Dokręćmy śrubę i załóżmy ponownie obudowę.

DYMIĄCE gniazdko – najpierw rozkręćmy gniazdko. Zdejmijmy jego obudowę i zobaczmy, jak zamocowane są przewody. Mogą się ze sobą gdzieś stykać, powodując krótkie spięcia. Gdy podczas montażu gniazdka pozostawiono zbyt długie końce kabli, mogą się one grzać i nadtapiać obudowę. Trzeba wtedy odkręcić śruby mocujące, wysunąć kable z uchwytów, skrócić obcęgami i zamocować ponownie. Jeśli po naprawie gniazdko wciąż się grzeje, to znak, że nastąpiło jakieś uszkodzenie obwodu i trzeba wezwać elektryka.

GNIAZDKO na wylocie – gdy tak zwane gniazdko podtynkowe wysunie się z muru, łatwo jest dokonać naprawy. Należy odkręcić śruby i zdjąć jego obudowę. Po lewej i prawej stronie widać śruby. Odkręcając je, zwolnimy mocowanie i zdołamy wyjąć gniazdko ze ściany. Wsadźmy je teraz ponownie, tak aby całkowicie zmieściło się w otworze. Jedną ręką przytrzymujmy gniazdko, aby nie wysunęło się na zewnątrz, a drugą ręką dokręcamy boczne śrubki do oporu. Spowoduje to, że blaszki rozporowe dobrze zahaczą się w ścianie i gniazdko nie będzie mieć luzów.

WYMIANA GNIAZDKA – odkręćmy obudowę, tak jak w wyżej opisanym przypadku poluzujmy blaszki rozporowe i wyjmijmy gniazdko na zewnątrz ściany. Zapamiętajmy, jak są podłączone kable. Teraz poluzujmy śruby uchwytów mocujących i wyjmijmy kable z gniazdka. Podłączmy przewody do nowego gniazdka, umieszczając końcówki w uchwytach i dokręcając śruby. Podłącza się je do bolca w gniazdku, oczywiście jeśli jest to gniazdko z bolcem. Teraz włóżmy gniazdko do otworu i dokręćmy boczne śrubki, aby blaszki rozporowe dobrze zahaczyły się w otworze. Załóżmy obudowę, włączmy bezpieczniki i sprawdźmy, czy działa prawidłowo.

SAMODZIELNA ZMIANA KÓŁ - CZY MOŻNA TO ZROBIĆ SAMEMU, CZY LEPIEJ JECHAĆ DO WARSZTATU? JAK SAMEMU ZMIENIĆ KOŁA?  CO PRZEMA...
21/01/2019

SAMODZIELNA ZMIANA KÓŁ - CZY MOŻNA TO ZROBIĆ SAMEMU, CZY LEPIEJ JECHAĆ DO WARSZTATU? JAK SAMEMU ZMIENIĆ KOŁA?

CO PRZEMAWIA za samodzielną wymianą kół?

WYMIANA kół wygląda na czynność mało skomplikowaną. Uproszczając sprawę do granic możliwości: Trzeba podnieść samochód, odkręcić śruby, zdjąć koło, założyć drugie, dokręcić i opuścić, a następnie powtórzyć te same czynności jeszcze trzy razy.

PROBLEM w tym, że to tylko teoria. Praktyka jest niestety bardziej skomplikowana. Problemy mogą się już pojawić na początku całego procesu. Przykład? Może się okazać, że śruby nie dadzą się odkręcić kluczem z zestawu (o krótkim ramieniu), poza tym co z wyważeniem? Jeśli koła były wyważone po zdjęciu z samochodu i prawidłowo je przechowywaliśmy wtedy nie powinno pojawić się bicie. Najczęściej jednak nikt nie wyważa kół po sezonie, a dopiero przed ich założeniem...

DLATEGO za wymianą kół na własna rękę przemawiają właściwie tylko względy finansowe. Jadąc do wulkanizatora musimy się liczyć z wydatkiem minimum 100 złotych. Koszty samoobsługi to godzina lub dwie spędzona w warsztacie.

MOŻNA też sobie wyobrazić sytuację gdy zmiana opon – nawet na takie niewyważone – jest i tak bezpieczniejsza niż jazda na obecnie założonych. Tak może być chociażby późną jesienią gdy spadnie pierwszy śnieg. Trudno wtedy znaleźć miejsce u wulkanizatora, a jazda na letnich oponach w błocie pośniegowym do przyjemnych nie należy... Wtedy rzeczywiście najlepszym wyjściem wydaje się poświęcenie własnego czasu i założenie zimówek w garażu. Potem trzeba jednak grzecznie poczekać na termin u wulkanizatora, który koła wyważy i dokręci kluczem dynamometrycznym.

CO PRZEMAWIA ZA WARSZTATEM

WIZYTA a u wulkanizatora – z wyjątkiem kwestii finansowej – jest najbardziej prawidłowym odruchem przy wymianie opon pomiędzy sezonami. Nabijanie kasy warsztatom nie jest może przyjemne, ale daje nam pewien komfort.
PO PIERWSZE warsztaty mają wprawę i cała czynność potrwa około 30 minut, a nie godzinę i oczywiście to nie my będziemy się brudzić. Po drugie – i najważniejsze – dobry, rzetelny wulkanizator postępuje według najbardziej prawidłowego szablonu. Zanim założy „nowe” koło dokładnie obejrzy oponę, wyważy ja, wymieni wentyl na nowy, a na koniec dokręci śruby kluczem dynamometrycznym (z odpowiednią siłą).

KWESTIA nr 3 to gwarancja na usługę. Jeśli sami coś zrobimy źle i uszkodzimy samochód będziemy mogli mieć pretensję tylko do siebie. W warsztacie, w takich niemiłych sytuacjach, możemy – a nawet powinniśmy – domagać się odszkodowania i naprawy zniszczeń. (Dlatego też zawsze warto prosić o fakturę z wyszczególnionymi wszystkimi czynnościami – przy reklamacji to niepodważalny dowód, że usługa nie została dobrze wykonana)
Jeśli wymieniać samemu to dobrze!

WRÓĆMY jednak jeszcze na chwilę do sytuacji w której to MY sami wymieniamy koła – nie ważne z jakiego powodu. Pamiętajmy, żeby przy tej okazji ABSOLUTNIE ZAWSZE sprawdzić – jeszcze raz po zakończeniu pracy - czy wszystkie śruby są dokręcone. Obowiązkowo trzeba też skontrolować ciśnienie powietrza w oponach (na tyle dokładnie na ile to możliwe). Postój przy kompresorze na stacji benzynowej to prawdziwe minimum.

JAK NAPRAWIĆ CIEKNĄCY KRAN - NAJLEPSZE SPOSOBYCIEKNĄCY KRAN  jest najprostszą drogą do zwiększenia naszych rachunków za ...
18/01/2019

JAK NAPRAWIĆ CIEKNĄCY KRAN - NAJLEPSZE SPOSOBY

CIEKNĄCY KRAN jest najprostszą drogą do zwiększenia naszych rachunków za wodę. Jakby tego było mało, spływające krople tworzą na umywalkach i zlewozmywakach nieestetyczny nalot kamienny. Okazuje się jednak, że tego typu awarie możemy łatwo usunąć samodzielnie – wystarczy posiadać niezbędne narzędzia oraz odrobinę wiedzy z zakresu hydrauliki. Oto zestaw porad, jak naprawić cieknący kran.

NAJCZĘSTSZE PRZYCZYNY CIEKNĄCEGO KRANU

Wycieki wody z kranów starego typu są najczęściej spowodowane uszkodzeniem uszczelek. Pamiętajmy, że uszczelki są produktami o ograniczonej żywotności. Z biegiem lat tracą swoją elastyczność, ulegają mikropęknięciom i mogą przepuszczać krople wody. W tej sytuacji wystarczy rozkręcić kran oraz wymienić uszczelki na nowe. Wymiana będzie bardzo prosta, a koszty symboliczne.

W PRZYPADKU BATERII NOWEGO TYPU (jedno uchwytowych) najczęstszą przyczyną wycieku wody jest uszkodzenie głowicy (czyli tzw. mieszacza). Zakup tego elementu będzie znacznie droższy niż zakup uszczelek. Warto zastanowić się wtedy, czy nie lepiej będzie wymienić całą baterię.

ZARÓWNO w kranach starszego jak i nowszego typu może dojść do rozszczelnienia wylewki. Jest to dość częsta i łatwa do usunięcia usterka. W przypadku tego typu nieszczelności wystarczy wymienić uszczelki oraz pierścienie. Koszt nie powinien przekroczyć kilku złotych.
Jak wymienić uszczelki w cieknącym kranie?

PIERWSZĄ CZYNNOŚCIĄ, którą wykonujemy przed wymianą uszczelki jest odcięcie głównego dopływu wody. Jest to podstawowa czynność, która nie dopuści do zalania naszego mieszkania. Zawór głównego dopływu wody może znajdować się w piwnicy bądź w okolicach naszego wodomierza. Po jego zakręceniu upewnijmy się jeszcze, czy woda została całkowicie odcięta.

Po takim przygotowaniu możemy przejść do kolejnego etapu, którym jest sprawdzenie szczelności dławicy obejmującej sworzeń. Często zdarza się, że dokręcenie dławicy całkowicie załatwia sprawę cieknącego kranu. By dostać się do tego elementu musimy najpierw zdemontować pokrętło wraz z jego obudową. Najczęściej wystarczy odkręcić dwie śruby, a następnie mocno dokręcić dławicę. Jeśli to nie pomoże, wówczas przystępujemy do wymiany uszczelki.
SPOSÓB DZIAŁANIA jest stosunkowo prosty. Odkręcamy korpus kranu i zdejmujemy z niego zawór grzybkowy. Następnie odkręcamy małą nakrętkę, która utrzymuje starą uszczelkę. Wyjmujemy uszczelkę, zastępujemy ją nową, a następnie ponownie dokręcamy nakrętkę, aż do wyczucia lekkiego oporu. Po wymianie uszczelki na nowo przykręcamy zawór grzybkowy i umieszczamy go w korpusie baterii. Kran powinien być już optymalnie uszczelniony, a wyciek wody powinien być w pełni usunięty.
JEŚLI MAMY DO CZYNIENIA ze starym i wysłużonym kranem, możemy dodatkowo uszczelnić gwint dławicy. Warto wiedzieć, iż w skokach gwintu dławicy znajduje się specjalny sznur uszczelniający. Możemy go usunąć i zastąpić dobrą jakościowo taśmą uszczelniającą. Alternatywą jest bawełniana nić, którą należy dokładnie namoczyć roztworem stearyny, a następnie szczelnie nawinąć na skoki gwintu dławicy. Dzięki temu zwiększymy prawdopodobieństwo usunięcia wycieku oraz zwiększymy żywotność gwintu dławicy.

JAK WYMIENIĆ GŁOWICĘ KRANU?

Przed wymianą głowicy zakręcamy dopływ wody, następnie przygotowujemy narzędzia. W tym wypadku wystarczy nam klucz płaski bądź klucz nastawny. Pierwszą praktyczną czynnością jest demontaż uchwytu baterii (przeważnie zamontowanej za pomocą pojedynczej śrubie, ukrytej w specjalnej zaślepce). Bezpośrednio pod uchwytem baterii powinna znajdować się lekko dokręcona rozeta. Wystarczy odkręcić ją ręką i odłożyć na bok. W ten sposób otrzymamy dostęp do nakrętki, która utrzymuje naszą głowicę. Warto sprawdzić czy jest ona odpowiednio dokręcona. Czasem zdarza się, że przykręcenie nakrętki wystarczy do całkowitego wyeliminowania usterki. Jeśli jednak nakrętka jest dobrze dokręcona, musimy ją odkręcić i wyjąć głowicę kranu.

ISTOTNA UWAGA – W ofertach handlowych znajdziemy wiele typów głowic dostosowanych do baterii jednouchwytowych. Najlepiej będzie wykręcić nasz zużyty element i zanieść go do sklepu. Dzięki temu będziemy w stanie wybrać odpowiednią nową głowicę, która będzie dobrze dopasowana do naszego kranu.

PO POWROCIE ZE SKLEPU nakręcamy nową głowicę, wkręcamy rozetę oraz uchwyt baterii. Następnie odkręcamy dopływ wody i sprawdzamy, czy wyciek został skutecznie usunięty.

NAPRAWA UBYTKÓW LAKIERU. CO I JAK MOŻNA ZROBIĆ SAMEMU?Drobne otarcia, ubytki lakieru samochodowego, rysy, a także wykwit...
17/01/2019

NAPRAWA UBYTKÓW LAKIERU. CO I JAK MOŻNA ZROBIĆ SAMEMU?

Drobne otarcia, ubytki lakieru samochodowego, rysy, a także wykwity korozji to usterki, których nie da się uniknąć. Wiele z nich można jednak usunąć samodzielnie, szybko i niewielkim kosztem. Podpowiadamy, jak to zrobić.
Zanim zabierzesz się za samodzielną naprawę oceń jednak, czy dasz sobie z nią radę. Pamiętaj, że bez komory lakierniczej, pieca oraz profesjonalnych materiałów i sprzętu malarskiego można naprawić tylko niewielkie ubytki. Jeżeli blacharka twojego auta jest mocno skorodowana albo pogięta, naprawy zleć lakiernikowi.

- Kompleksowe odnowienie jednego elementu to koszt ok. 400-500 zł. Cena zawiera rozebranie tapicerki, przygotowanie do lakierowania, a następnie malowanie, zamontowanie elementu na miejsce i powtórne uzbrojenie. Aby po naprawie nie było widać różnicy w odcieniu koloru w stosunku do sąsiednich elementów czasami trzeba wykonać cieniowanie – tłumaczy Sławomir Pałka, mechanik z Rzeszowa.

Na czym polega cieniowanie? Załóżmy, że lakierowania wymagają tylne drzwi. W tej sytuacji lakiernik naprawia szkodę, a następnie w całości pokrywa je lakierem bazowym, czyli kolorem. Zahacza nim także o jedną trzecią powierzchni przednich drzwi oraz tylnego błotnika. Następnie całość lakieruje lakierem bezbarwnym i poleruje. Wówczas naprawa jest o ok. 30 proc. droższa, ale efekt nieporównywalnie lepszy niż w przypadku malowania pojedynczego elementu.

ABC samodzielnych poprawek lakierniczych - tego będziemy potrzebować:
PAPIER WODNY

Grubość ok. 500-800. Posłuży nam do wyrównania, dotarcia podkładu bezpośrednio przed nałożeniem lakieru. Cena ok. 1,5-2,5 zł za arkusz.

Papier ścierny (na sucho)
Grubość 80. Użyjemy go do gruntownego oczyszczania najbardziej zniszczonych miejsc. Ten o grubości 240 będzie potrzebny do dotarcia szpachli wykończeniowej. Grubość 360 przyda się do oczyszczania głębokich rys. Ceny w zależności od grubości wahają się od 2,40 do 5,00 zł za metr bieżący.

SZPACHLA
Użyjemy jej do wypełnienia wszystkich ubytków. Do tych głębszych będziemy potrzebowali szpachli z dodatkiem włókna szklanego. Do płytszych szpachlę bez włókna. Materiały jednej z popularnych firm w opakowaniu 750 g kosztują ok. 13-20 zł

Lakier w sprayu (kolor do wyboru)
Będzie potrzebny do wykończenia naszej pracy. Daje ładniejszy efekt niż lakier w puszce do nakładania pędzlem (bez smug i pociągnięć). Cena od 11 zł za opakowanie 150 ml.

Lakier w słoiczku z pędzelkiem
Użyjemy go do małych, miejscowych zaprawek, mniej widocznych elementów. Cena od 7 zł za słoiczek 10 ml.

PODKŁAD
Według lakierników najlepsze są podkłady akrylowe, dwuskładnikowe. Najwygodniejsze w użyciu w warunkach domowych są gotowe podkłady w sprayu. Puszka aerozolu o pojemności 150 ml kosztuje 10 zł. Podkład chemoutwardzalny ok. 25-40 zł.

PRZEMYWACZ
Niezbędny do dokładnego odtłuszczania elementów przed malowaniem. W warunkach domowych może to być np. benzyna ekstrakcyjna.

ROZPUSZCZALNIK
Często jest potrzebny do rozmieszania lakierów i podkładów.

Kredka maskująca zarysowania
Daje tylko chwilowy efekt, łatwo się wyciera i nie wypełnia zarysowanego miejsca. Polecana dla kierowców, którzy nie poradzą sobie z dłuższą naprawą. Cena - ok. 10 zł.

PASTA LEKKOŚCIERNA
Najlepszy sposób na usuniecie małych, płytkich rys. Ceny w zależności od producenta 6,5-30 zł.

PISTOLET NISKOCIŚNIENIOWY
Podłączamy go do kompresora. Lakier nałożony przy jego użyciu będzie wyglądał lepiej niż ten w aerozolu. Cena ok. 300 zł.

Tak naprawisz uszkodzenia:

Pęknięta szpachla
- Zniszczony element oczyść do gołej blachy papierem ściernym „80”.
- Przygotowane w ten sposób miejsce dokładnie zagruntuj lakierem podkładowym, najlepiej w sprayu (w odróżnieniu od nakładanego pędzlem uzyskasz estetyczny efekt).
- Po wyschnięciu podkładu nałóż na ubytek lakieru szpachlę. Po wyschnięciu dotrzyj ją papierem ściernym „240”.
- Jeśli w dalszym ciągu nie uzyskasz równej powierzchni, uzupełnij ją szpachlą wykończeniową i ponownie zagruntuj podkładem.
- Na koniec dotrzyj powierzchnię papierem wodnym „500-800”. Teraz możesz nałożyć lakier.

Zarysowanie na lakierze
- Płytką rysę możesz spróbować usunąć przy pomocy pasty lekkościernej. Zarysowany fragment trzeba umyć i wysuszyć. Następnie miękką szmatką rozetrzyj pastę aż do uzyskania połysku.
- Jeśli rysa jest głęboka i sięga aż do gołej blachy zniszczone miejsce trzeba oczyścić papierem ściernym „360”, a następnie wytrzeć przemywaczem (np. benzyną ekstrakcyjną). Następnie gruntujemy miejsce podkładem a po jego wyschnięciu nakładamy lakier.

Lakier wytarty do pokładu
- Ta usterka najczęściej pojawia w okolicach progów, słupków i drzwi, czyli tam, gdzie najczęściej uderzamy i ocieramy nogami.
- Jeśli spod wytartego miejsca nie widać korozji, wystarczy odtłuścić je benzyną ekstrakcyjną i położyć nowy lakier.

Korozja niszczy obdarty element
- Małe pęcherzyki możemy usunąć samodzielnie. Zardzewiały element należy oczyścić do gołej blachy grubym papierem ściernym, a następnie pomalować podkładem antykorozyjnym. Po wyschnięciu malujemy go farbą. Jeśli korozja zniszczyła duży kawałek, naprawę trzeba powierzyć lakiernikowi, który wstawi w miejscu ubytku łatę.

Adres

Białystok
15-399

Strona internetowa

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Męski poradnik opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij