14/06/2026
📚 Mija kolejna rocznica jego śmierci, a można się złapać na tym, że te teksty w ogóle się nie zestarzały. Niezależnie od tego, czy czytamy brudną i duszną „Pętlę”, genialnych i gorzkich „Pięknych dwudziestoletnich”, czy „Ósmy dzień tygodnia”, to u niego zawsze znajdziemy miks realizmu z gigantyczną, wręcz bolesną wrażliwością i tęsknotą za miłością.
Uwielbiany za to, że nie kalkulował. Pisał prosto z mostu - bez filtra. Dzisiaj takich autorów ze świecą szukać.
Wracacie czasem do jego książek? 📖