25/09/2026
Kochani, chciałabym z całego serca podziękować za każdą wiadomość, każdy telefon, każde słowo wsparcia i każdą pomoc, którą dostałam po wczorajszym zdarzeniu. ❤️
Wciąż trudno mi uwierzyć, że ktoś wrzucił do środka słoiczek z kwasem masłowym. Trudno mi zrozumieć, czym trzeba kierować się w życiu, żeby chcieć w ten sposób skrzywdzić drugiego człowieka i jego pracę.
Ten biznes to nie jest prezent od losu ani łatwe pieniądze. To 11 lat ciężkiej, codziennej pracy. Pracy, wyrzeczeń, stresu i nieprzespanych nocy. Pracowałam nawet w ciąży, bo wiem, ile wysiłku kosztowało mnie stworzenie tego miejsca. I naprawdę — nie mam tutaj niczego, czego ktoś mógłby mi zazdrościć. Za tym, co dziś widać, stoi ogrom pracy, a nie życie pełne przyjemności i łatwego sukcesu.
Od 11 lat działam z dala od wszystkich. Nie szukam konfliktów, , nie żyję cudzym życiem, nie wypowiadam się na temat innych i nie próbuję nikogo niszczyć . Robię swoje.
Dlatego tym bardziej jest mi przykro, że ktoś postanowił zaatakować mnie i moje miejsce pracy. Nie wiem, co chciał tym osiągnąć, ale jedno wiem na pewno — na cudzym nieszczęściu nie zbuduję się swojego szczęścia i są granice, których po prostu nie powinno się przekraczać.
Wczorajsze wydarzenie było dla mnie ogromnym szokiem, ale wiecie co? Dzisiaj jeszcze mocniej widzę, ile dobra jest wokół mnie. ❤️ Wasze wiadomości, telefony, pomoc, zainteresowanie i zwykłe ludzkie „jesteśmy z Tobą” dały mi naprawdę bardzo dużo.
Dziękuję. Z całego serca.
To dzięki Wam wiem, że nie jestem sama.
A ja? Nadal będę robić swoje. Spokojnie, uczciwie i ciężką pracą. Bo właśnie tak budowałam to miejsce przez ostatnie 11 lat. I tego nikt mi nie odbierze. ❤️
Dziękuję, że jesteście !❤️ Asia