06/09/2026
Wczoraj było intensywnie, więc dzisiaj odpoczywam i łapię ciepło.
Druga wersja mojej cypryjskiej czapki jest gotowa, wersja podróżna bez regilinu. Łatwa do transportu w walizce.
W upałach sprawdził się ażur na rondzie. Oczy były osłonięte a nie byłam przegrzana. Na kapelusz zużyłam niecały motek ISPIE w kolorze kraft
Dajcie znać w komentarzach czy robiliście kiedyś kapelusz i z jakiego materiału. Ciekawa jestem Waszych spostrzeżeń 🙂