15/08/2026
Wczoraj mnie Bambini zapakowała w dorożkę i nakazała jechać na piątkowe wyjątkowo spotkanie na Ryneczku. Uprzednio musiałam wypchać dyliżans w dobra rodowe, zatem mrucząc pod nosem jak typowy Janusz byznesu rolniczego
>na co, komu, kto tam zajedzie, i tak nikogo nie byndzie, się nie opłaca, a kto ci to kupi
i takie tam inne wspaniałości ze zmęczenia materiału padały. Na koniec chciałam się sama zapakować do bagażnika niczym zleżane wino, ale mnie córuś przekonała, ze na przednim siedzeniu mogę normalnie jakby co jechać. Jajki na tył pójdą i zwolnią miejsce.
W komfortowych warunkach zajechawszy nawet przed czasem. Zanim my zdążyły się przywitać z innymi uczestnikami i rozłożyć geszeft, przy stoisku już tworzyła się kolejka fanów i rozdrapywała cośmy nawiozły.
Z rzadka z chałpy się wynurzam, zatem wielGim szokiem dla mnie był takowy widok, co radowało i mordkę, i serce. Są jednak Ludzie, co doceniają tą mrówczą pracę i jak jeden mąż zjawiają się na daną godzinę by zaczerpnąć z dobrych źródeł smaki. Zniknęły szybko jajki, zaraz za nimi wszyściuchne pomidory, a i słoików poszło co niemiara.
Tylko się cieszyć! Choć nas wystawców niewielu było- na samiuśkim wjeździe Iza z jagodziankami i ciastami; naprzeciw nas Janki z makaronami i wypiekami; po chwili dołączyła Monika z nadwyżkami ogródkowymi- cukinia, rabarbar, kukurydza polna tez u niej była; zjawił się Chowański ostrzenie i na koniec końców Kurka Gabryśka - Gospodarstwo Swojskie Smaki
Pomyślisz- malutko, prawda. Tylko tyle- a może AŻ tyle?
Zjawili się Ci, którzy naprawdę żyją z pracy własnych rąk. Którym zależy na tym, by się spotkać i dzielić nadwyżkami, swoim drogocennym czasem, umiejętnościami.
Zastanawia mnie inna rzecz. To ryneczek który powstał w myśl ustawy z dnia 29 października 2021 o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników.
Pytanie moje brzmi- gdzie są zatem ci rzekomi rolnicy? Tak ochoczo pojawiający się co sobotnie handlowanie, z całym arsenałem warzyw i owoców od a do zet? Czyżby ogórki w tym tygodniu odpuściły sobie owocowanie i postanowiły nie rosnąć, pomidory się nie wyczerwieniać a fasolka magicznie stanęła w miejscu?
Hmm... zastanówmy się?
Państwo znają odpowiedź, prawda?
*
Rolnictwo. Temat rzeka.