Księgarnia Staromiejska - Książki kupuję kameralnie

Księgarnia Staromiejska - Książki kupuję kameralnie Najstarsza księgarnia w Kaliszu.

No to koniec już zabawypowiem Wam jak stoją sprawy...🙂To rymowanka z bajki o Jasiu i Małgosi. Jedna z wersji głosiła: Ba...
15/10/2019

No to koniec już zabawy
powiem Wam jak stoją sprawy...🙂

To rymowanka z bajki o Jasiu i Małgosi. Jedna z wersji głosiła: Bajka nasza się nie liczy, tu jest fabryka słodyczy, a te wszystkie marmoladki, czekoladki, raczki, krówki - spadły dzisiaj z ciężarówki. 🍬🍬🍬
Nasza bajka dobiega końca. Księgarnia Staromiejska będzie otwarta jedynie do 31 grudnia 2019 roku. Nie gniewamy się na prawa rynku, próbowaliśmy ratować firmę, mamy za co dziękować wiernym czytelnikom. ❤️ Sentymenty pozwoliły nam trwać, mimo że 1500 księgarń zamknęło się tylko w ciągu ostatnich 5 lat w Polsce.
Ale pragniemy wierzyć, że nasza "bajka się liczy" jednak. Kaliska Księgarnia Staromiejska wychowała co najmniej dwa pokolenia. Milusińskim pokazała, że był taki zawód - księgarz. Nie doradca, konsultant ani wykwalifikowany sprzedawca, ale właśnie księgarz. 📚
Do końca sprowadzamy książki, również na zamówienie. Będziemy ogłaszać wyprzedaże. Nie zapomnimy o "czarnym piątku"!
Będzie jeszcze czas na pożegnania, na razie jest czas podziękowań dla naszych Czytelników :) ❤️❤️❤️

To miasto... nie ma tego miasta. Mottem książki Filipa Springera mógłby być ten cytat wyjęty z wiersza Zbigniewa Herbert...
11/09/2019

To miasto... nie ma tego miasta.

Mottem książki Filipa Springera mógłby być ten cytat wyjęty z wiersza Zbigniewa Herberta. Chodzi o Jante, miejsce, w którym Duńczycy wcielają w życie dziesięć zasad duńskiego stylu życia. Skandynawowie ponoć są szczęśliwi, gdy przyjemności i cierpienia są równo rozdzielone pomiędzy wszystkich obywateli. Opisano to w pewnej powieści z roku 1933 pt. "Uciekinier przecina swój ślad".
Czy Jante, którego nie możemy poszukać w istocie na żadnej mapie, motywuje do działania, czy też odbiera energię mieszkańcom, przybyszom, całym pokoleniom? Czy znana jest droga ucieczki? Co mówią zamieszczone w relacji reporterskiej zdjęcia duńskich domów?
Springer, szukając nowej formy reporterskiej, zamieszcza niejako "książkę w książce", czyniąc z tego zabiegu niezwykły walor kompozycyjny. Opowiada, ale nie przegaduje. Pojechał do Skandynawii, by dowiedzieć się więcej o dawnej powieści i poznać mieszkańców. Jego informatorem jest stary Ole, wprawdzie ciekaw reportera z Polski, ale zdecydowany nigdy się nie ujawnić.
Które z opisanych mostów pozwalają przybyszom uciec z Jante? Nie myśl, że uciekniesz.

Filip Springer, Nie myśl, że uciekniesz, wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2019.

29/08/2019

True story.

Celem podróży jest... podróż To nie jest romantyczne uniesienie, ale historia człowieka, który nie wie, czy jest cel, do...
21/08/2019

Celem podróży jest... podróż

To nie jest romantyczne uniesienie, ale historia człowieka, który nie wie, czy jest cel, do którego zmierza. Jego państwo, Niemcy, wprawiło go w wielki i niedorzeczny ruch, który jest możliwy jedynie w granicach Rzeszy.
Jako dziecko bohater marzył o pociągach. Czuł, że one są namagnesowane tęsknotą do poznawania nowych miejsc. Ale teraz, w 1938 roku, stał się obywatelem kwestionowanym, Żydem, który jest ścigany za swoje złe nazwisko: Silbermann.
Można by powiedzieć: sytuacja kafkowska. Absurd błądzenia i ucieczki ściganego również przez własne psychozy człowieka. Właściwie przez "wiele stron nic się nie dzieje", jednak od pierwszych minut czas powieściowy sprytnie nakłada się na czas rzeczywisty, a czytelnikowi bije serce tak samo jak bohaterowi. Niedorzeczność sytuacji jest potęgowa przez roztargnienie bohatera mającego przy sobie niewyobrażalną dla wielu ilość gotówki.
Autor uniknął uproszczonego rozkładu wartości na złego Niemca i dobrego Żyda. Ten czas spędzony w podróży, w towarzystwie czytelnika, daje okazję do weryfikacji własnych ocen z przeszłości. Bohaterowi i czytelnikowi jednocześnie.
Kogo spotka po drodze mężczyzna z wielkim J (Jude) w paszporcie?
Czy warto było czekać na tę powieść 80 lat?
To rzeczywiście list w butelce, jak głosi podtytuł. Przerażający list z nazistowskich Niemiec, który mówi, że przeszłość odmienia tylko czas, miejsce, nazwisko i bywa, że... powraca.

Ulrich A. Boschwitz: Podróżny, Znak 2019.

Gwiazdy to najstarsza mapaPiękna przygoda dla nastolatków mających dalekosiężne marzenia. 😀Rzadko kiedy bohaterką takich...
11/08/2019

Gwiazdy to najstarsza mapa

Piękna przygoda dla nastolatków mających dalekosiężne marzenia. 😀
Rzadko kiedy bohaterką takich przygód jest dziewczynka, w dodatku zaledwie trzynastoletnia. Brakuje w młodzieżowej literaturze opowieści o dokonaniach dziewcząt. Tak dalece się w nie powątpiewa, że bohaterka także przebiera się za chłopca, by wypełnić swą misję. Ma nietypowe zainteresowania: mapy, gdyż jej ojciec jest kartografem. Powieść zaczyna się według pewnego wzorca: dwie przyjaciółki, jedna bogata, druga biedna. Ojciec jednej z nich jest gubernatorem - tyranem, który dręczy mieszkańców wyspy niby mityczny potwór. Ale dalej już żadne wzorce literackie się nie sprawdzą, nawet walka dobra ze złem nie wpisuje się w baśniowe schematy.
Opowieść odkrywa echa pradawnych legend o zaginionych lądach, poszukiwanych Atlantydach. Talizmany i sekretne znaki odgrywają w tej historii niebagatelną rolę.
I - co ważne - powieść przypomina, że oprócz map Google istnieją jeszcze takie, które pokazują świat w jego rozmaitości, a nie tylko wycinek drogi.
Przykro się rozstawać z bohaterami, ale 270 stron pozwoli na dłuższą znajomość. Wydawnictwo Literackie trafiło w dziesiątkę! No i brawa dla przekładowczyni :) 👏👏👏
Kiran Millwood Hargrave, Dziewczynka z atramentu i gwiazd. Tłum. Maria Jaszczurowska, Kraków 2019.

Olga... czyli imię gorsze niż Helga.Ileż to Urszul w swoim czasie zostało zamienionych na Ulrike, ileż Olg na Hildegrady...
01/08/2019

Olga... czyli imię gorsze niż Helga.

Ileż to Urszul w swoim czasie zostało zamienionych na Ulrike, ileż Olg na Hildegrady, a może i Edeltraudy?

Imię to znamię, więc po śmierci rodziców Olgi surowa babka nie chciała mieć u siebie słowiańskiego dziecka, choć płynnie mówiło po niemiecku. Chłopak, którego z wzajemnością Olga pokochała, pewnego dnia także przyglądał się jej, czy ma dość wysokie i szerokie czoło, wystarczająco wydatne kości policzkowe. Pochodzili z archipelagów, więc gdy się pokochali, skazani zostali na miłość leśno-łąkową.
Historię opowiada narrator wszystkowiedzący, rodem z XIX wieku. Na wszelkie sposoby podsuwa czytelnikowi sugestie, że ma władzę nad myślami bohaterów i zagląda w ich głowy.
Druga część powieści otwiera zupełnie inny ogląd Olgi - mamy drugiego narratora, tym razem mówiącego z własnej, pierwszoosobowej perspektywy. Ma potrzebę głębszego poznania Olgi, gdy w jego życiu pojawiło się wolne miejsce.
Kurtyna naprawdę odsłania się w całości, gdy przeczytamy trzecią część powieści. Wtedy możemy dostrzec mistrzostwo pomysłu autorskiego i ze zdumieniem stwierdzić, że nas zaskoczono.
Piękna mikrohistoria ludzka z makrohistorią w tle. Dla romantyków - o miłości ❤️, dla historyków - o historii, dla psychologów - świetny teren penetracji ludzkiego umysłu. Miłośnicy dobrej literatury powinni być usatysfakcjonowani, nie tylko wakacyjnie.

Bernhard Schlink, OLGA. Rekomendowana jako powieść autora "Lektora". Dom Wydawniczy REBIS 👏👏👏,
I wydanie, Poznań 2019.

Razem mają 97 lat... Gdy się poznali, ona była studentką. Odejmijmy sobie od sumy podanej w tytule  lata studiującej mło...
23/07/2019

Razem mają 97 lat...

Gdy się poznali, ona była studentką. Odejmijmy sobie od sumy podanej w tytule lata studiującej młodej dziewczyny. Ta reszta zostanie dla inteligentnego mężczyzny.
Mamy skandal albo nietypowy romans, co kto woli. W dodatku - może to przypadek - on dba o edukację młodej i nawet spłaca jej stypendium studenckie. Nie jest to jednak odwrócony motyw Pigmaliona, bynajmniej. Para jest bowiem z krwi i kości i często uprawia seks. Bywa, że ona nazywa go pedofilem, a on ją gerontofilką. Ale spotykają się chętnie, często - według naszej czytelniczej obserwacji - łączy ich najprawdziwsza więź. Jak wspominaliśmy - nigdy nie kopiujemy recenzji, ale często je czytamy. Nie wiadomo dlaczego niektóre podają, że dziewczyna jest niechętna. W dodatku nie dodają żadnego wyjaśnienia: czemu, komu niechętna?
Historia jest rozciągnięta w czasie na tyle, że mężczyzna starzeje się i wymaga opieki. Jak się skończy ta asymetria?
Pozycja składa się z dwu historii. Są odrębne, lecz druga fabuła oznaczona jest przez Autorkę jako druga część powieści. Urodzony na pokładzie Amerykańskich linii lotniczych bohater może nawet ubiegać się o amerykańską prezydenturę, dostaje bowiem paszport USA. Ale Amar jest też obywatelem Iraku, kraju rządzonego przez Saddama Husajna.
Kogo spotka na drodze swoich lotów Nowy Jork - Bagdad? Czy te spotkania, których doświadczamy, osłabiają czy wzmacniają nam obraz samych siebie? Jak wojna w Bagdadzie kształtuje losy bohatera? Dlaczego powieść rekomendowana jest jako ulubiona historia Baracka Obamy? Odpowiedzi na te pytania byłyby już spojlerami...

Lisa Hallidat, Asymetria, debiut. Wydawnictwo Literackie 2019.

Taniec śmierci po polsku czyli Jacek Dehnel i nowa mistrzowska powieśćGdyby  zredukować metaforę w sentencji  Marii Jani...
10/07/2019

Taniec śmierci po polsku czyli Jacek Dehnel i nowa mistrzowska powieść

Gdyby zredukować metaforę w sentencji Marii Janion, że do Europy możemy iść, ale tylko z naszymi umarłymi, zostanie świetna przypowieść Jacka Dehnela 😀

Autor zadowoli miłośników wielu gatunków, wielbicieli kryminałów, znawców historii i obserwatorów współczesności. Sprytnie reinterpretuje nasze narodowe mity, sięgając po pozornie wyeksploatowany motyw zmarłych, którzy opuszczają swoje groby i zajmują miejsce na naszej ziemi, tej ziemi ;) Jacek Dehnel mruga do nas wieloma ważnymi cytatami, które należy czytać a rebours. 😜😜
Oto musimy stanąć wobec nowej rzeczywistości, wobec ożywionych trupów. Zawiązują się wnet komitety narodowe angażując trzeci garnitur polityków, a nawet "parlamentarny plankton". Wypowiada się episkopat, a nie brakuje i takich, którzy upatrują w zjawisku forpoczty Drugiego Przyjścia czyli paruzji.
Dodatkowo Autor zatrzaskuje - jak w scenie pudełkowej - w jednej z krakowskich kamienic mieszkańców reprezentatywnych dla naszej rzeczywistości. Żyją oni w nieustannej kłótni, możemy się przejrzeć w narodowym lustrze. Chichot Jacka Dehnela polega nie tylko na subtelnie ironicznej narracji, ale i na zbudowaniu paraboli dotyczącej zupełnie innej epidemii... 👍👍👍

Jacek Dehnel, Ale z naszymi umarłymi, Wydawnictwo Literackie 2019.

Poszukiwany, poszukiwana...Jakiś czas temu pozostała nam na półce postać nie z naszej bajki ;) Jakieś dziecko,  zapewne ...
05/07/2019

Poszukiwany, poszukiwana...

Jakiś czas temu pozostała nam na półce postać nie z naszej bajki ;) Jakieś dziecko, zapewne w niefrasobliwym rozochoceniu, ulokowało na regale postać, która podoba się innym dzieciaczkom. Miała już nawet nowego kupca-amatora, ale rzecz jest nie do nabycia oczywiście.
Rysopis: Na głowie jeden róg, czyli to może być jednorożec. Nie wiadomo, czy róg ma w nosie, czy nos miewa w rosie, bo pyszczek przypomina krówkę. Skrzydła mogą należeć do anioła, ale obstawiamy smoka, gdyż z tylnej części głowy wyrasta typowo smoczy grzebień. Sympatyczny tworek dźwiga na grzbiecie pokaźną beczkę, która niegdyś mogła należeć do mitycznej Pandory, ale głowy nie damy. Słowem - poszukiwana jest właścicielka vel właściciel tego uroczego i kolorowego stworzenia.
Zapraszamy, odbiór od poniedziałku!
Od nowego tygodnia wracamy też do recenzji, bo sezon ogórkowy i nas rozleniwił...

01/07/2019

Adres

Ulica Śródmiejska 12
Kalisz
62-800

Godziny otwarcia

Poniedziałek 10:00 - 18:00
Wtorek 10:00 - 18:00
Środa 10:00 - 18:00
Czwartek 10:00 - 18:00
Piątek 10:00 - 18:00
Sobota 10:00 - 14:00

Telefon

627573913

Powiadomienia

Bądź na bieżąco: wyślemy Ci e-mail, gdy Księgarnia Staromiejska - Książki kupuję kameralnie opublikuje nowości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu, a subskrypcję możesz anulować w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij

Kategoria