01/09/2026
Dostałam prezent od córki. Wersja taka - zrób to sam. Ale ja jestem z tego pokolenia, co to nawet motek wełny wywołuje uśmiech na twarzy. A tutaj miałam wszystko w częściach: Przepięknie zapleciony worek, który miał się stać torebką, chwost, klamrę i jeszcze kłębek żebym mogła zapleść sznurek 😂
No takiego kreatywnego prezentu to mi było potrzeba.
Wszystko odłożyłam, żeby czym prędzej przyszyć klampę do niepozornego worka i nagle zrobiły się czary!
WOW!!!
Mój kolor, mój styl, mój klimat!
I na dodatek taka, że wymiata każdy smutek.
I jeszcze stwierdzenie córki - nie myślałam, że ci się to uda 😁
Jeszcze dodam chwost, zrobię sznurek...
Aha! Bo zapomniałam o brasoletce! Misterna robota - tak utkana, że aż oczy bolą od patrzenia w te drobniutkie supełki. No i do torebki będzie idealnie pasować!
WOW! (będę się dziś długo zachwycać)
Żanetko, torebka jest przepiękna! Wymiata wszystkie, które miałam do tej pory!