25/06/2024
Pfff.. słuchajcie.. powiedzieć, że jest ch@ #@ #$wo to jak nic nie powiedzieć. to należy się chyba jakieś osobiste wynurzenie, otwarcie powiedzenie co się takiego dzieje, że zamówiliście figurki a grumpy sobie w kulki leci! pewnie liczy kasę w wannie i się śmieje w puch z tych, co to figsy myślą, że dostaną! BUUAAAHAHAHAH..... ale tak nie jest.
nigdy w życiu nie zawaliłem niczego, co komuś obiecałem, a przynajmniej zawsze dawałem z siebie wszystko co mogłem. więc.. jeśli chcecie poczytać wyznania gościa od drukarek i skąd się wzięło grumpy w nazwie to zapraszam. ostrzegam, będzie bardzo mało heheszków.
here goes nothing: od 6ciu lat w moim autobusie siedzi mroczny pasażer. wygląda jak taka skoncentrowana ciemność. albo jak królik z donnie darko, albo ten misiek z it's all gone pete tong. czasem siedzi daleko ode mnie, czasem bliżej, ale tym razem wywalił mnie z szoferki i przejął kierownicę. i co jest mi ciężko przyznać, jestem poza autobusem w tym momencie, nie mam żadnej kontroli. siedzi tam i się śmieje. czuję się jak w ostatniej scenie thelmy i louis, gdzie dziewczyny dla których ciężar społeczny docisnął je do ziemii, ustawiają skrzynię na D i myk... w przepaść. szkoda trochę tego forda thunderbirda... no i co... dlaczego w ogóle ma to Was dotyczyć - dobra typie weź się w garść i drukuj te nasze figurki, bumelancie!!!!
od kilku dni gapię się w ekran i nie mogę ustawić drukowania... po prostu moje ręce mnie nie słuchają. jakbym nie był gospodarzem we własnym ciele. i jest mi mega wstyd przed wami, że zawalam.. im bardziej mi wstyd, tym bardziej mnie paraliżuje i ten autobus się oddala... ale to się w koncu stanie - nadrobię te zaległości. wiem o tym, że tego czarnego typa wywalę z szoferki, bo to mój autobus. piszę to poniekąd terapeutycznie, może jak będziecie wiedzieć, będzie mi łatwiej opanować wstyd. to pewnie najdziwniejsze co czytacie na stronie z figurkami rpg, przyznaję, dziś nie jest lekko..
ale najbardziej chciałbym Was prosić, jeśli kiedykolwiek poczujecie, że świat już nie oferuje pozytywnych emocji, że czeka Was tylko i wyłącznie cierpienie od którego ucieczką jest porzucenie marzeń o szczęściu.. jeśli w jakimkolwiek momencie będziecie czuć lęk i strach na myśl o wyjściu z lóżka, jeśli zdarzy wam trząść się ze strachu patrząc przez okno. kiedy w ikei najdzie was przymus położenia się na podłodze i płakania. jeśli patrząc na tych, których kochacie, nie będziecie czuć absolutnie nic... kiedy złapiecie się na myśleniu, że jeśli życie przynosi tylko cierpienie i mrok, to po co to ciągnąć - nie słuchajcie tych dookoła - ee weź się w garść, są tacy, którzy mają jeszcze gorzej. odpuść sobie - przecież nic takiego się nie dzieje. każdy od czasu do czadu ma gorsze dni, wyjdziesz na słońce i będzie lepiej..
proszę, nie czekajcie. szukajcie pomocy zanim za wami usiądzie mroczny pasażer. lekarze, terapeuci, farmakologia.. to działa jeśli im dać szanse. nie mierzcie się z tym sami. życie jest zbyt piękne, żeby ktoś nałożył wam czarny całun na oczy. czyli... nie popełniajcie mojego błędu. ściska mnie w gardle przed naciśnięciem niebieskiego klawisza "opublikuj".
ale chyba trzeba to zrobić, jeśli pomoże to jednej osobie, to warto pokonać ten wstyd, co nie?
przepraszam