28/08/2020
To jest ten jeden z bardziej kontrowersyjnych postów, jednak temat jest na tyle ważny, że trzeba go poruszyć.
Wydaje mi się, że świadomość tego, jak wielki wpływ ma mięso na środowisko jest wciąż znikoma.
A prawda jest taka, że jeśli chcemy zadbać o środowiako, to musimy ograniczyć spożycie mięsa.
Jak dobrze widzicie nie mówię tu o całkowitym wyeliminowaniu mięsa z diety (chociaż to też nie zaszkodzi 😉).
Na początek, wystarczy jeśli chociaż kilka posiłków zamienimy na bezmięsne.
Nie musimy przecież codziennie jeść na śniadanie i kolację kanapki z szynką, kiedy dookoła jest dostępnych tyle pyszych past warzywnych!
Może zamiast kurczaka, jakieś pyszne fallafelki?
Obecnie weganie i wegetarianie mają naprawdę spory wybór jeśli chodzi o jedzenie a coraz więcej firm się przebranżawia bądź rozszerza ofertę o produkty roślinne.
Ale o co się w ogóle rozchodzi?
O to, że aby wyprodukować mięso (pomijam w ogóle etykę jedzenia mięsa) potrzebne są ogromne ilości wody aby napoić zwierzę. Wodę zużywa się także na paszę dla zwierząt oraz przy samej produkcji mięsa. Najlepiej obrazują to cyferki.
Aby wyprodukować 1 kg wieprzowiny potrzebne jest 6000 litrów wody, 1 kg drobiu - 4300 litrów a 1 kg wołowiny - 15000 litrów!
Dla porównania, na 1 kg ziemniaków jest potrzebne 287 litrów wody.
I można tak wymieniać i wymieniać.
Chciałabym poruszyć w dzisiejszym poście wiele innych aspektów, ale chyba nie wystarczy mi miejsca, więc jeśli zainteresowaliście się tematem, odsyłam Was do licznych artykułów oraz filmów, autorstwa, np. Everyday Hero lub Kasi Gandor. Możecie też do mnie pisać w wiadomościach prywatnych lub tutaj, w komentarzach.
Trzymajcie się ciepło, kochani! 💚