16/07/2026
Zrobiliśmy sobie z Magdą krótkie wakacje w Słowińskim Parku Narodowym - nie byliśmy tam całe lata. Kapitalna sprawa, zwłaszcza, że byliśmy dość daleko od tłumów w Łebie i Ustce. Na plażach wiało piekielnie, co miałom te plusy, że morze wyglądało wspaniale, a z plaży zwiało cały suchy piasek - pozostał mokry, twardy jak asfalt, więc chodziło się wygodnie - ale boso, bo fale co chwila zalewały dość wąski w wielu miejscach pas między wodą a wydmami. A same wydmy, zwłaszcza Człopińska, naprawdę robią wrażenie. Polecamy.
Wróćmy jeszcze do gitar - dostałem miły telefon z pochwałami dla gitary nr 15, niedawno opisywanej, w wersji lattice. Cieszę się, bo zadzwonił profesjonalista, Jacek M., który od 40 lat uczy gry na gitarach klasycznych. Testował już kilka moich instrumentów i ten uważa za najlepszy. A kosztował mnie on dużo zdrowia - najpierw nie wyszło mi wykończenie lakiernicze - musiałem zmyć i poprawić. Potem jeszcze poproszono o przeprofilowanie gryfu na bardziej płaski, zmianę rozstawu strun na siodełku, obniżenie akcji. Pojawiły się też nietypowe brzęki - winne okazało się nowe siodełko. Sporo zmian, ale jest efekt. Chyba skupię się w przyszłości na takiej samej konstrukcji płyt - czyli lattice czyli krata ale mocno zmodyfikowana w porównaniu do tradycyjnych wersji. Zobaczymy.
Call now to connect with business.