20/12/2021
ANATOMIA KSIĄŻKI: KAPITAŁKA
Czym jest kapitałka? Jeżeli weźmiecie w tym momencie ze swojej półki jakąkolwiek książkę w twardej okładce i spojrzycie na miejsce, gdzie grzbiet łączy się z okładką, to będzie się tam znajdować charakterystyczny kawałek materiału, zazwyczaj po prostu biały, czasem dwukolorowy, dostosowany wizualnie do reszty oprawy. To właśnie jest kapitałka. (zdj. 1)
No dobra, ale po co ona tam w ogóle jest?
Współcześnie - zasadniczo tylko ozdobnie. Jeżeli jakaś dzika fantazja przywiodłaby was do rozłożenia książki na części pierwsze i delikatnego wyklejenia bloku tekstowego z okładki, to dowiecie się, że kapitałka jest jedynie wklejonym fragmentem specjalnej wstążeczki. Można coś takiego kupić bez problemu w introligatorskich hurtowniach, sam mam kilka metrów takiej. (zdj. 2, zdj. 3).
Bardzo ważną rolę pełniła jednak kapitałka historycznie. W swojej pierwotnej formie nie była ona do książki doklejana, a wszywana jako integralna część oprawy (zdj.4, zdj.5). Oprócz ozdoby, służyła:
1. Wzmocnieniu grzbietu książki - przy otwieraniu książki, grzbiet pracuje, przechodząc od kształtu płaskiego lub zaokrąglonego do wklęsłego; kapitałka ręcznie wszyta w grzbiet pomaga mu utrzymać szerokość i sprawia, że z czasem składki (zgrupowania kartek) nie rozjeżdżają się. Znacząco poprawia to wytrzymałość grzbietu.
2. Zakrycie grzbietu - zazwyczaj między grzbietem bloku tekstowego, a grzbietówką (jest to pasek papieru lub tektury wewnątrz okładki, którego rolą jest wzmocnienie i ochrona grzbietu) pozostaje milimetr lub dwa miejsca. Kapitałka wypełnia tę przestrzeń i sprawia, że do wnętrza oprawy nie dostaje się kurz i śmieci. Im grubsza oprawa, tym kapitałka jest tutaj ważniejsza - w średniowieczu powszechne były oprawy bardzo grube, grzbiety pięcio-sześcio-siedmiocentymetrowej grubości to raczej norma, a okładki były zrobione z drewna, nie z tektury. Przy takiej grubości grzbietu przestrzeń między grzbietem a grzbietówką może wynosić nawet centymetr, co sprawia, że do wewnątrz oprawy może dostać się nie tylko kurz, ale owady lub nawet niewielkie gryzonie. W takich oprawach kapitałki były często kilkurzędowe (zdj. 6).
To chyba wszystko w temacie kapitałek. Mam nadzieję, że udało mi się was zainteresować i dostarczyć wam odrobinę ciekawej wiedzy - introligatorstwo to moje ukochane hobby i bardzo lubię dzielić się z innymi wiedzą o nim.
W wytwarzanych przeze mnie oprawach kapitałki zazwyczaj są ręcznie szyte (zdj. 4, zdj. 7). Jeżeli chcecie dowiedzieć się więcej - link do mojej strony w komentarzu.
Źródła:
https://blog- introligatorski. pl/do-czego-sluzy-kapitalka/
https://pl. wikipedia .org/wiki/Kapitałka
https:// hell2breakfast.wordpress .com/.../httpwp-mep10o2h-2w/
J. A. Szirmai - The archaeology of medieval bookbinding
Aldren A. Watson - Hand Bookbinding: A Manual of Instruction
Źródła fotografii podane są w ich opisie.