12/05/2026
Często mówimy, że w biurze jest „głośno”. 📣 Ale co to właściwie znaczy?
Dla jednego to szum klimatyzacji, dla innego kolega zza biurka, który właśnie ma „cold call” życia. 😵
Decybele (dB), to miara natężenia dźwięku, ale... to bardzo podstępna skala.
Każdy wzrost o 10 dB to dla naszego ucha wrażenie dwukrotnie większej głośności. 🧐
👉 110 dB - Remont piętro wyżej. Ten moment, gdy ekipa budowlana postanawia skuć kafelki w kuchni obok. Skupienie? Nie istnieje. Twoje tętno rośnie, a kawa sama wylewa się z kubka. Ulubione dźwięki, jak u dentysty 😵
👉 85 dB - Głośna rozmowa telefoniczna tuż obok. Standard open space'u. Ktoś właśnie negocjuje kontrakt życia, a Ty próbujesz zrozumieć raport, nie pomylić specyfikacji dla klienta... Twoja wydajność spada o połowę.
👉 70 dB - Praca ekspresu do kawy / Szum odkurzacza. Tło, które niby nie przeszkadza, ale po godzinie sprawia, że czujesz zmęczenie materiału. To granica, powyżej której biuro staje się „męczące”. A i tak dłuższe funkcjonowanie w tym zakresie przyprawia o ból głowy 🤯
👉 45 dB - Szum klimatyzacji / Spokojne rozmowy biurowe w oddali. Poprawny „white noise”. Słyszysz, że świat istnieje, ale raczej nie wybija Cię z rytmu pracy. Nie czujesz się samotnie, ale jednocześnie też nie czujesz potrzeby uduszenia współpracowników. Tu powstają dobre raporty!
👉 30 dB - Szept w bibliotece. Idealne warunki! 💙💙💙 Standard trybu „Deep Work”. Słyszysz tylko własne myśli i stukot klawiszy. To tutaj dzieje się magia i kreatywność. ❤️
👉 10 dB - Spadający liść / Oddech. Cisza niemal absolutna. W biurze spotykana tylko w poniedziałki o 6:00 rano, zanim reszta zespołu dotrze do ekspresu. Jest jak Potwór z Loch Ness albo Yeti
⏰ Dlaczego to ważne?
Długotrwałe przebywanie w hałasie powyżej 70 dB drastycznie obniża zdolność zapamiętywania i analitycznego myślenia i szkodzi zdrowiu fizycznemu i psychicznemu.
Kabiny Spoty Systems wycinają aż do 30 dB 💙 To oznacza, że nasze budki akustyczne zamieniają gwarne biuro w idealne warunki do pracy i skupienia.