Secretgarden Polska

Secretgarden Polska Misją naszej firmy jest poprawa zdrowia i jakości życia Polaków poprzez propagowanie zdrowego trybu życia w zakresie odżywiania się... Zapraszamy serdecznie.

Misją naszej firmy jest poprawa zdrowia i jakości życia Polaków poprzez propagowanie zdrowego trybu życia w zakresie odżywiania się i amatorskiego uprawiania sportu we wszystkich kategoriach wiekowych. W naszych sklepach stacjonarnych oraz internetowym oferujemy certyfikowaną żywność ekologiczną, naturalne produkty powstające u lokalnych wytwórców staropolskimi metodami naturalnymi oraz specjalist

yczne produkty żywnościowe stosowane do diet leczniczych i rehabilitacyjnych. Produkty oferowane w naszych sklepach pochodzą tylko od producentów wytwarzających żywność w czystym i bezpiecznym środowisku bez zastosowania nawozów sztucznych i syntetycznych środków ochrony roślin, antybiotyków, hormonów wzrostu i genetycznie modyfikowanych organizmów (GMO). Sklepy stacjonarne prowadzone są z najwyższą starannością. Nasi pracownicy posiadają wysoką wiedzę na temat oferowanego asortymentu, w zakresie zdrowego odżywiania się, diet specjalistycznych oraz odchudzających. Zachęcamy do stosowania na co dzień zdrowej żywności z jak najmniejszą ilością niezdrowych tłuszczów zwierzęcych i cukrów, na rzecz produktów wysokiej jakości wytwarzanych naturalnymi metodami bez „polepszaczy" i konserwantów. Zachęcamy również do amatorskiego uprawiania sportu i stosowania zdrowych diet, które zmniejszą lub eliminują ryzyko wystąpienia wielu chorób cywilizacyjnych takich jak: alergie, choroby nowotworowe, krążenia, układu pokarmowego, krwiotwórczego. W naszych sklepach zawsze możecie liczyć na miłą i kompetentną obsługę.

14/01/2013

Jarmark Produktów Regionalnych, Sztuki i Rękodzieła, 18-20.01.2013

W odpowiedzi na wyjątkowe zainteresowanie, z jakim spotkał się listopadowy jarmark produktów regionalnych, w najbliższy weekend w Galerii Orkana odbędzie się kolejny, wzbogacony, obok naturalnych produktów spożywczych o szeroki wachlarz produktów rzemiosła artystycznego.

Poza zdrowymi i smacznymi wędlinami, serami, przyprawami i pieczywem, będziecie mogli nabyć wyroby z drewna i skór, witraże, lampy, biżuterię artystyczną, ceramikę, obrazy na płótnie, zabawki ludowe oraz wiele innych.

Wszystkie oferowane produkty odznaczają się wysoką jakością gwarantowaną przez tradycyjne sposoby ich tworzenia oraz rodzaj stosowanych materiałów.

Zapraszamy Serdecznie!
Secret Garden

14/01/2013
Nadchodzi gwiazdka !!! Czas na prezenty dla Rodzinki, Znajomych, Pracowników.....Zapraszamy do naszego sklepu po zestawy...
05/12/2012

Nadchodzi gwiazdka !!! Czas na prezenty dla Rodzinki, Znajomych, Pracowników.....Zapraszamy do naszego sklepu po zestawy zdrowych, naturalnych, wysokiej klasy produktów. Zestawy mogą być dowolnej wartości od np 20 zł po 200 zł - wg uznania i zasobności portfela. Zestawy pakowane są w kosze, dysponujemy również skrzyneczkami na wino. Zapraszamy serdecznie.

25/11/2012

Jarmark okazał się strzałem w "10". Było smakowicie, zdrowo i swojsko.

Jarmark Produktów Regionalnych w Galerii Orkana LublinW dniach 23-25.11 br. w Galerii Orkana odbędzie się Jarmark Produk...
23/11/2012

Jarmark Produktów Regionalnych w Galerii Orkana Lublin

W dniach 23-25.11 br. w Galerii Orkana odbędzie się Jarmark Produktów Regionalnych.

Jarmarki Produktów Regionalnych powstały z myślą o osobach, które poszukują smacznej, tradycyjnej, pozbawionej chemii i konserwantów żywności. Każdy kto docenia walory smakowe naturalnych produktów, a przede wszystkim dba o zdrowie swoje i najbliższych może skorzystać z ofert wystawców.
Wszystkie produkty oferowane podczas jarmarku są robione wedle starych receptur, a ich wspaniały smak i aromat przypomina domowy zapiecek.

Na Jarmarku nie zabraknie takich produktów jak: tradycyjne wędliny, chleb na zakwasie, oscypki, ser Koryciński, miody, przyprawy i wiele innych przepysznych smakołyków.

Zapraszamy!

Czy wiesz że...- przeciętny człowiek spożywa w ciągu roku od 700 do 1000 kg żywności, w której znajduje się ok. 6-8 kg d...
17/11/2012

Czy wiesz że...

- przeciętny człowiek spożywa w ciągu roku od 700 do 1000 kg żywności, w której znajduje się ok. 6-8 kg dodatków chemicznych takich jak: konserwanty, sztuczne barwniki, metale, pestycydy i inne chemikalia, które zdecydowanie nie są żywnością,
- w organizmie przeciętnego 20-sto latka jest już nagromadzone ok. 14 kg szkodliwych związków
- 15 mln ludzi w Polsce cierpi na niedobór witamin,
- 50% kobiet, 30% mężczyzn i ponad 15% dzieci cierpi na nadwagę,
- prawie 100% ludzi w Polsce w ciągu swojego życia ma problem z próchnicą lub paradontozą z powodu spożywania zbyt dużych ilości cukru,
- organizm wydala antybiotyk przez dwa lata a hormony zawarte w żywności (np. w kurczakach lub wieprzowinie) w ciągu aż 5 lat.
- dr Benjamin Feingold udowodnił, że przyczyną wzrostu agresji i nadpobudliwości u dzieci jest niewłaściwa dieta.

Mięso zwierząt rzeźnych zawiera w sobie bardzo duże ilości antybiotyków, hormonów wzrostu i środków uspokajających, które podawane są przed ubojem. Jedząc zbyt duże ilości mięsa zwierząt rzeźnych przyswajamy z nim negatywną energię lęku, przerażenia, bólu i agresji – stany te utrwalone są w strukturach wodnych komórek ciał zwierząt. Poza tym produkty pochodzenia zwierzęcego zawierają 64 razy więcej pozostałości pestycydów pochodzących z nawozów sztucznych, środków ochrony roślin oraz przetwórstwa niż zboże. Antybiotyki, które stosowane są do hodowli zwierząt powodują powstawanie odporniejszych na leki szczepów bakterii, które często powodują groźne zapalenie płuc oraz przyczyniają się do rozwoju chorób nowotworowych. Naukowcy ostrzegają, że zbliża się czas, że nawet do 90% infekcji będzie odpornych na leczenie znanymi antybiotykami.
Biorąc pod uwagę powyższe fakty i ilość gromadzących się w organizmie trucizn, nie powinniśmy chować głowy w piasek i udawać, że problem nie istnieje. Nasze codzienne pożywienie, w wysokim stopniu przetworzone – mielone, wybielane, konserwowane, barwione, wzbogacane, mrożone, z dodatkiem zapachów i antyseptyków skutecznie niszczy pierwiastki, witaminy i enzymy zawarte w produktach nie przetworzonych, które od wieków zapewniały ludziom zbilansowaną, zdrową dietę, teraz zamieniło się z typowe, bezwartościowe, w dodatku bardzo szkodliwe wypełniacze.

P***o pomidory z supermarketu !!!O wyższości lokalnych i sezonowych pomidorów nad supermarketowymi, dostępnymi przez cał...
13/11/2012

P***o pomidory z supermarketu !!!

O wyższości lokalnych i sezonowych pomidorów nad supermarketowymi, dostępnymi przez cały rok, zapewne nie trzeba przekonywać użytkowników 'Lokalnej Żywności'. Jak do tego doszło, że ten okazały, czerwony owoc stał się symbolem wszystkiego co najgorsze w nowoczesnym rolnictwie? Na przykładzie amerykańskiego rynku, wyjaśnia ekspert w wywiadzie dla portalu Salon opublikowanym w czerwcu 2011 pt. How we ruined the tomato.

Amerykanie uwielbiają pomidory. To jeden z najbardziej popularnych produktów w supermarketowym dziale "warzywa i owoce". Wielu z nas je pomidory na co dzień - jeśli nie naturalne, to przetworzone jako dodatek do przecieru, sosu keczupowego, sosu salsa i innych produktów.

Niestety popularny pomidor nie jest tak niewinny i pyszny jak się wielu wydaje. W swojej nowej książce "Pomidoroland: Jak nowoczesne rolnictwo przemysłowe zniszczyło nasz najbardziej kuszący owoc" (Tomatoland: How Modern Industrial Agriculture Destroyed Our Most Alluring Fruit) dziennikarz Barry Estabrook opisuje biografię współczesnego pomidora, odkrywając środowiskowe i ludzkie koszty dużego agrobiznesu. Estabrook śledzi ślady historii pomidora od dzikich jagód na skalistym podnóżu Andów do najbardziej znanego składnika sałatki na świecie. Jako prawdziwy wielbiciel pomidorów, wyjaśnia, że nasza miłość do pomidorów szkodzi nie tylko ludziom pracującym przy jego uprawie oraz środowisku, ale również naszym kubkom smakowym.

Dlaczego zdecydowałeś się napisać książkę o pomidorach?

Chciałem napisać o naszym zrujnowanym systemie żywienia. Jeśli szukasz symbolu na plakat, który miałby pokazać co jest złego w nowoczesnym rolnictwie przemysłowym, nie znajdziesz nic lepszego niż pomidor z supermarketu. Pomidory z supermarketu są zwykle bez smaku, a ich produkcja wiąże się z pokrzywdzeniem pracowników zatrudnionych przy ich hodowli.

Jak to się stało, że pomidory są bez smaku i mają tak wiele ukrytych kosztów produkcji?

Hodowca pomidorów powiedział mi: "Barry, nie płacą mi ani grosza za smak, ani jednego. Płacą mi za wagę." Wszyscy ogrodnicy z którymi rozmawiałem zgodzili się, że w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat komercyjna hodowla pomidorów została ukierunkowana na ich jak największą wagę. Pomidory muszą rosnąć szybko i być odporne na choroby. W związku z tym czynniki, które odpowiadają za wspaniały smak pomidora zebranego latem z własnego ogrodu lub kupionego na sezonowym targu, zostały zagubione w hodowli komercyjnej.

Ogromne łańcuchy sprzedaży kreowane przez sieci supermarketów i wielkie firmy przetwórcze obniżają ceny pomidorów do najniższych możliwych poziomów. Jednocześnie, producenci chemicznych pestycydów i nawozów windują ceny w górę. Jedynym miejscem, gdzie przedsiębiorcy zajmujący się uprawą mogą obniżyć koszty są pensje ich pracowników. Proces ten zachodził stopniowo i obecnie zarobki osoby pracującej przy zbiorze pomidorów plasują sie na poziomie z 1980 roku. Do tego, pracownicy podczas zbiorów są regularnie spryskiwani środkami chemicznymi.

Piszesz, że 1/3 produkcji przemysłowej pomidorów odbywa się na Florydzie, gdzie w zasadzie uprawia się je na piasku.

Pomidory są uprawiane na piasku. Urzędnicy od gospodarki rolnej wolą to nazywać uprawą w piaszczystej glebie, ale to piasek, taki jak na plażach Daytona Beach. Floryda jest najgorszym miejscem na świecie do uprawy pomidorów. Nigdy tam nie ma zimy, więc pasożyty są obecne przez cały rok, jest notorycznie wilgotno, idealne środowisko dla grzybic. Przed posadzeniem pomidorów wszystko w podłożu jest zabijane. Wstrzykiwane do gruntu nawozy i chemikalia są wszystkim z czego pomidory mogą żyć. Podobnie jak kurczaki-brojlery, pomidory z Florydy są zaprojektowane aby rosnąć, rosnąć i rosnąć. Nie mają genetyki pozwalającej na rozwój w kierunku dobrego smaku. Pomidory zbiera się, kiedy są jeszcze absolutnie zielone i twarde. Gdy dostają się do sklepow spożywczych są nadal twarde, ale o kolorze zbliżonym do docelowego. Nazywa się je dojrzałymi, ale w slangu określa się je również zagazowanymi.

Ponieważ są zagazowane etylenem, tak?

Tak, są trzymane w etylenie do czasu kiedy przyjmą odpowiedni kolor. To nie dodaje im więcej smaku, nie przybywa żadnych kwasów, cukrów czy innych związków smakowych. Oznacza to, że nawet jeśli wyglądają jak dojrzałe, pewna część z nich nie jest dojrzała. Owoc pomidora nie jest czymś co może być zerwane dzisiaj, a następnie zjedzone za trzy tygodnie. Naturalnie wyhodowane pomidory łatwo uszkodzić w trakcie zbioru. Pomidory kupione na targu od rolnika są od razu gotowe do jedzenia.

Czy uważasz, że częściowym rozwiązaniem problemu może być własna uprawa?

Zachęcam każdego do uprawy pomidorów. One naprawdę chcą się rozwijać! Jeśli masz słoneczne miejsce, możesz hodować pomidory w doniczce, możesz też posadzić pół tuzina roślin w ogródku. Ma to dwie zalety: uzyskasz kontakt z ziemią i pomidory o niesamowitym smaku. Jeśli z jakiegoś powodu nie możesz lub nie chcesz hodować pomidorów, kupuj je od lokalnych rolników.

Sugerujesz, że w ogóle nie powinniśmy jeść pomidorów poza sezonem?

Dziwi Cię to?

Cóż, myślę, że kiedy idziemy do sklepu spożywczego spodziewamy się dostać wszystko to na co mamy ochotę, niezależnie od pory roku. Jesteśmy przyzwyczajeni do wygody i różnorodności. Ludzie oczekują, że będą w stanie kupić w supermarkecie rukolę i banany, pomidory i mango, kiedy tylko zechcą.

W tym wszystkim jest jeszcze jakiś element pornografii żywnościowej. Ludzie widzą piękne, bez skazy, jasne, czerwone pomidory i nie uruchamiają myślenia: chwileczkę, wyglądają ładnie ale nie mają smaku. To dziwne.

Jak sądzisz, o czym świadczy fakt, że jesteśmy gotowi kupić pomidory bez smaku, wyhodowane z wyzyskiem pracowników i złym wpływem na środowisko?

Ludzie którzy wysłuchali mojego wykładu albo przeczytali książkę reagują zwykle komentarzem "Nie mogę uwierzyć, że to się dzieje." Nie sądzę, żeby były to powszechnie znane fakty. Nie wydaje mi się, żeby zbieracze pomidorów uzyskali zainteresowanie mediów zbliżone do sytuacji, gdyby podobne problemy mieli obywatele amerykańscy o jasnej karnacji. Są to ludzie, którzy nie głosują, nie chodzą na policję i unikają rozgłosu, co sprawia, że bardzo łatwo jest ich wykorzystywać. W odniesieniu do kwestii smaku łatwo wyszukać dziesiątki badań akademickich wskazujących, że pomidory są na szczycie lub blisko szczytu najczęściej kupowanych, ale i najbardziej rozczarowujących produktów.

A jednak ludzie nadal je kupują, Jak to się stało, że pomidory stały się tak popularne w tym kraju?

Pomidory stały się nowością o potencjale leczniczym na początku XIX wieku. Potem, podczas wojny secesyjnej, gdy upowszechniła się technologia puszkowania, żołnierze jedli tony pomidorów w puszkach. Pod koniec XIX wieku hodowcy roślin stworzyli odmiany, które były jednakowe i smakowały lepiej. Wtedy pomidory stały się bardzo popularne.

Uważasz, że Amerykanie stają się mniej, czy może bardziej świadomi kosztów upraw przemysłowych?

Zdecydowanie jedynie mała grupa populacji jest tego świadoma. Ludziom, którzy interesują się jedzeniem, może wydawać się, że wszyscy są świadomi - zwykle spotykają się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach - ale tak nie jest. To jest mały procent ludności.

Uświadamianie zagrożeń związanych z przemysłowymi uprawami jest ściśle związane z ruchem lokalnej żywności, organicznej żywności, slow food itp., które w ostatnim czasie zyskały dużo uwagi.

Coraz większa część społeczeństwa dostrzega tego typu problemy. Wystarczy przyjrzeć się kwestii lokalnych targowisk. Jeszcze dziesięć lat temu, gdybym zalecał, aby ludzie starali się kupować pomidory na lokalnych targowiskach, wielu z nich nie wiedziałoby gdzie ich szukać. A dziś ile ich mamy, pięć tysięcy? Teraz nikt nie może powiedzieć: "nigdzie nie można kupić pomidorów o dobrym smaku", ponieważ można, ale wtedy kiedy jest na nie sezon.


artykuł: lokalnazywnosc.pl
tłumaczenie: Sebastian Kmiecik

04/11/2012

Polecamy, świetne, bardzo ciekawe artykuły. Pozdrawiamy serdecznie.

http://CZARNARZEPA.PL/ - Wellness, Zdrowie, Żywienie - Tradycje i Nauka.

zdjęcie mówi samo za siebie :) - znalezione przez Elę Ksz, dzięki Elu
04/11/2012

zdjęcie mówi samo za siebie :) - znalezione przez Elę Ksz, dzięki Elu

Alarm! Kostki rosołowe to chemiczna bomba!Fakt | 31.10.2012 | - artykuł Kostki rosołowe rozpanoszyły się na dobre w pols...
01/11/2012

Alarm! Kostki rosołowe to chemiczna bomba!

Fakt | 31.10.2012 | - artykuł

Kostki rosołowe rozpanoszyły się na dobre w polskich kuchniach. Dziś już nikt nie pamięta zdrowych i pożywnych domowych wywarów. A szkoda. Nie dość, że kostki nie mają prawie wcale mięsa, to na dodatek nafaszerowane są glutaminianem sodu i innymi chemicznymi środkami.
Producenci wmawiają nam, że kupując kostki rosołowe i rozpuszczając je w wodzie, uzyskujemy efekt identyczny do prawdziwych rosołków.

Sprawdziliśmy popularne kostki rosołowe znanych firm. We wszystkich zawartość mięsa waha się na poziomie od 0,01 do 0,2 procenta! Na domiar złego, sztuczne kostki produkowane są z mięsa suszonego! Nie trudno zgadnąć, że smaku ani koloru nie sposób z tego uzyskać.

Wystarczy jednak dodać trochę kurkumy albo barwnika amoniakalnego, aby nadać wywarowi złoty kolor. Aby pozbyć się jałowego smaku wystarczy dodać kilka ulepszaczy z inozynianem disodowym, guanylanem disodowym i glutaminianem sodowym na czele. Jak na taką „bombę chemiczną” reaguje nasz organizm?

– Ze względu na koszty badań oraz możliwe zagrożenie dla przemysłu spożywczego, nie ma wielu badań przeprowadzonych na ludziach. Natomiast badania na szczurach dowodzą, że glutaminian sodu prowadzi do trwałego uszkodzenia systemu nerwowego, mózgu i siatkówki oka, co powoduje utratę wzroku. Ponadto glutaminian trzykrotnie zwiększa ryzyko nadwagi – ostrzega Agnieszka Łyko, dietetyk z Poznania.

Zobacz, co jest w kostkach rosołowych:

Kucharek Rosół z kury - 2,69 zł
- suszone mięso drobiowe 0,1%
- tłuszcz kurzy 1,5%
- glutaminian monosodowy, inozynian disodowy, guanylan disodowy barwnik kurkumina Knorr

Rosół z kury - 2,99 zł
- ekstrakt mięsa kurzego 0,1%
- tłuszcz kurzy 2%
- glutaminian monosodowy, inozynian disodowy, guanylan disodowy, maltodekstryna Tesco

Kostka rosołowa drobiowa - 1,86 zł
- suszone mięso drobiowe 0,01% - tłuszcz kurzy i roślinny 0,5% - glutaminian monosodowy, inozynian disodowy, guanylan disodowy

Winiary Rosół drobiowy - 2,99 zł
- suszone mięso z kury 0,1% - tłuszcz drobiowy 3% - glutaminian monosodowy, 5'-rybonukleotydy disodowe, maltodekstryna barwnik amoniakalny

Knorr Bulionetka Domowa Drobiowa - cena 3,99 zł
- mięso z kury 0,2%
- tłuszcz kurzy 2%
- maltodekstryna, barwnik: mieszanka karotenów

Ale możesz sam ugotować zdrowy rosół, bez chemii.

Składniki:
1/2 kg kurczaka, 2 marchwie, kawałek selera, 2 pory, ćwiartka kapusty, 2 liście laurowe, 10 ziaren pieprzu, tymianek

Sposób przyrządzenia:
Wszystko kroimy, płuczemy i wrzucamy do garnka. Zalewamy 9 szklankami zimnej wody, solimy i powoli doprowadzamy do wrzenia. Zdejmujemy szarą pianę z powierzchni i gotujemy przez dwie godziny na małym ogniu

oryginalny artykuł znajduje się pod linkiem:
http://finanse.wp.pl/kat,104128,title,Alarm-Kostki-rosolowe-to-chemiczna-bomba,wid,15054145,wiadomosc.html

kiełbaska swojskaJoannaTkaczuk - Fotolia
24/10/2012

kiełbaska swojska

JoannaTkaczuk - Fotolia

Adres

Aleja Niepodległości 9/1 Rze, Galeria Nowy Świat Rze, Galeria Orkana Lublin
Rzeszów

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Secretgarden Polska umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij