15/02/2025
𝐒𝐳𝐜𝐳𝐲𝐫𝐤 𝐭𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐞 𝐝𝐥𝐚 𝐰𝐬𝐳𝐲𝐬𝐭𝐤𝐢𝐜𝐡!🥰 Goście dostosują pobyt do swojej kieszeni. Czy Szczyrk jest dzisiaj najdroższą miejscowością wypoczynkową w Polsce? Nie. A czy należy do kurortów, które oferują przyjezdnym najwięcej? Zdecydowanie tak. Dlatego warto przypomnieć kilka faktów.
📲W ostatnim czasie na łamach portali internetowych w Polsce zamieszczono artykuły o najdroższych kurortach zimowych w kraju. Na pierwszym miejscu był tam wymieniany Szczyrk. Czytelników kłuły w oczy zdania o tym, że najbardziej zdrożały tu zarówno skipassy, jak i noclegi. Pojawiły się nawet określenia, że pod Skrzycznem mamy „polskie Davos”. To pokłosie materiałów publikowanych przez jedną z internetowych porównywarek, a następnie powielanych przez nawet bardzo poważne tytuły. Szczyrk przeszedł spektakularną metamorfozę. Ale to nie Emiraty Arabskie😉
Czytelnicy lubią porównania, dlatego nikogo nie dziwi, że takie artykuły cieszą się dużą popularnością. Trudno o to mieć do kogoś pretensje. Zresztą, takie mamy czasy, że uwaga odbiorców jest przyciągana na różne sposoby. Najłatwiej osiągnąć to czymś, co może wydawać się szokujące.
Czasami można usłyszeć opinię, że nieważne, jak o nas mówią, byleby mówili. Być może w niektórych obszarach to się sprawdza, ale zdecydowanie bardziej sprawdza trzymanie się faktów. I jeśli ktoś po takich doniesieniach wyobraża sobie, że po Szczyrku jeżdżą złote samochody naftowych szejków, do ekskluzywnych hoteli i lokali wchodzi się tylko ze złotymi kartami płatniczymi, bo inaczej nie wpuszczają, a na stoku nie wypada pokazać się w stroju i ze sprzętem wartym mniej, niż kilkadziesiąt tysięcy, to jest w błędzie.
Można się z tego pośmiać, ale najlepiej to pokrótce wyjaśnić. Szczyrk w ciągu ostatnich lat przeszedł bardzo długą drogę i najbardziej spektakularną metamorfozę ze wszystkich miejscowości turystycznych w Polsce. Stał się miejscem na naprawdę europejskim poziomie, gdzie zainwestowano olbrzymie pieniądze. Narciarze i turyści marzyli o tym od lat, bo nieodległe są czasy, gdy pod Skrzycznem wiało późnym PRL-em.
W Szczyrku pojawiły się eleganckie, a niekiedy wręcz ekskluzywne hotele i apartamenty. Czy to źle? Nie, ponieważ są ludzie, którzy chcą z nich korzystać i stać ich na to. Czy każdy jest skazany na takie miejsca? Wręcz przeciwnie. Szczyrk dysponuje bardzo rozbudowaną i zróżnicowaną bazą noclegową. I tak, to prawda – można tutaj spędzić tydzień z rodziną w wyszukanym apartamencie, płacąc za to ponad 50 tys. zł. Ale można też wypocząć płacąc kilkakrotnie mniej, np. w przytulnym rodzinnym pensjonacie.
Aby to udowodnić, sprawdziliśmy kilka przykładowych lokalizacji, 𝐝𝐥𝐚 𝐜𝐳𝐭𝐞𝐫𝐨𝐨𝐬𝐨𝐛𝐨𝐰𝐞𝐣 𝐫𝐨𝐝𝐳𝐢𝐧𝐲, 𝐧𝐚 𝐬𝐢𝐞𝐝𝐞𝐦 𝐝𝐧𝐢.
💸I tak:
🔹Czteroosobowy pokój gościnny w pobliżu Beskid Sport Arena to koszt 1680 zł za tydzień. Apartamenty o wysokim standardzie kosztują od 4748 zł za taki pobyt.
🔹Za w pełni wyposażony apartament studio z kuchnią trzeba zapłacić 4200 zł, a jeśli rezerwujemy za pośrednictwem znanego serwisu, to 5000 zł. Goście mogą tu liczyć na wysoki standard, saunę, podgrzewane skiboxy, altanę, sanki, zabawki, plac zabaw dla dzieci.
🔹W pokojach gościnnych jest znacznie taniej. Pokój dla czterech osób z małym aneksem to koszt 2800 zł za pobyt, a pokój 4-osobowy bez aneksu - 2310 zł za tydzień. Rodzinny pobyt w pokojach gościnnych w pobliżu kolei na Skrzyczne będzie kosztował 2520 zł za tydzień.
Trochę już ciężko porównywać to z Davos, nieprawdaż?😉
🔹Goście, którzy chcą do hoteli, też mają w czym wybierać. Cena pokoju 4-osobowego w wersji budżetowej to 4200 zł za siedem nocy. Wersja pełna HB to koszt 7280 zł. W nowo powstałym hotelu przykładowo w terminie 17-23 lutego 2025 (6 nocy) goście muszą przygotować się na koszt 6296,40 zł za pokój dla 4 osób ze śniadaniami lub 7592,40 zł za pokój dla 4 osób ze śniadaniami i obiadokolacjami.
🔹W innym hotelu koszt pobytu na siedem dni dla rodziny 2+2 (dzieci do lat 15) z wyżywieniem HB to kwota 6930 zł w pokoju standard. W tym samym układzie w pokoju typu studio trzeba zapłacić 8240 zł.
Jak łatwo stwierdzić, nie odbiega to od cen w innych miejscowościach wypoczynkowych, a pobyt można dostosować do swoje kieszeni i świetnie się przy tym bawić.
𝐒𝐳𝐜𝐳𝐲𝐫𝐤 𝐭𝐨 𝐧𝐚𝐣𝐰𝐢ę𝐤𝐬𝐳𝐚 𝐛𝐚𝐳𝐚 𝐧𝐚𝐫𝐜𝐢𝐚𝐫𝐬𝐤𝐚 𝐰 𝐏𝐨𝐥𝐬𝐜𝐞. Pod tym względem nie ma sobie równych.
Druga przywoływana sprawa to ceny skipassów. W pojawiających się artykułach mowa jest o tym, że są najdroższe w Polsce. To sprawa dość skomplikowana, szczególnie, że w Szczyrku stosowane są ceny elastyczne (zależne od momentu, w którym kupujemy), a wydatek różni się też w zależności od tego, czy kupujemy w kasie (wtedy jest drożej), czy online (tu jest taniej). Jeżeliby nawet przyjąć to, co pojawia się we wspomnianych artykułach, to różnica między karnetami w Szczyrku, a innych polskich kurortach, wynosi od kilkudziesięciu do około 200 zł tygodniowo. Problem w tym, że ciężko porównywać jabłka do gruszek. Fakty są takie, że Szczyrk dysponuje dzisiaj największą bazą narciarską w Polsce. To tutaj jest najwięcej tras – około 40 km (oczywiście wiele zależy od aury) i najwięcej nowoczesnych kolei linowych. Nigdzie indziej narciarze takiej oferty nie znajdą. I tak – to prawda, każdy z nas chciałby, żeby było taniej, ale taką politykę cenową przyjmują właściciele ośrodków, które są prywatne. I ciężko porównywać tutejsza ofertę z miejscowościami – jak najbardziej pięknymi, malowniczymi i gościnnymi, w których są dwie lub trzy kolejki linowe, a tras nawet kilka razy mniej.
Warto o tym pamiętać i po prostu cieszyć się zimą, ładując akumulatory na stoku 😃😍⛷🏂Udanego weekendu!
fot. Wojtek Szewczyk