27/05/2022
Wczoraj był wielki dzień, wielki z kilku względów.
Był Dzień Mamy, kilka osób, kilka historii. Czasami poruszających, innym razem radosnych ale też przykrych.
Wczoraj były moje urodziny, 38.
Nie miałam czasu żeby się zatrzymać na chwilę, robię to dzisiaj.
Myślę sobie o ostatnim roku, o roku w którym poznałam mnóstwo wspaniałych kobiet i ich historiach. O momentach kiedy się do siebie zbliżyliśmy nawet na chwilę, mogłyśmy się wymienić doświadczeniami czasem też bolesnymi, dać sobie wsparcie, pokazać że z niektórymi problemami nie musimy zostawać same i jest nas więcej.
O momentach kiedy było mi ciężko, i dostawałam od nich dużo wsparcia i siły.
Kiedy nie pozwolono mi się poddać albo zasugerowano, żebym na chwilę się zatrzymała.
Myśle o tym jak wielką siłą są kobiety, świadome kobiety, jak dużo można od nich czerpać.
O tym, jak czasami jedna rozmowa może całkowicie zmienić nasze spojrzenie na sytuację.
Ten rok utwierdził mnie w tym, że moją największą mocą są ludzie. Wiedziałam to od zawsze, ale nigdy nie było to aż tak namacalne.
Patrzę na to zdjęcie.
Zawsze marzyłam o tym, żeby mieć piękną, kobiecą, zmysłową sesję.
W tym roku sobie na to pozwoliłam.
Pozwoliłam, pomimo tego że nigdy w życiu tak bardzo nie przepadałam za swoim ciałem jak teraz, w roku kiedy moja kobiecość całkowicie zniknęła przez nadmiar obowiązków, brak odbicia w czyiś oczach, wielkim poczuciu samotności. W roku, gdzie moje ciało najbardziej dostało po tyłku i dla mnie zmieniło się nie do poznania.
Ale pozwoliłam sobie też na to, żeby powiedzieć sobie w końcu :
„KOBIETO, ODWAL SIĘ OD SIEBIE”.
Dziękuje
za piękne zdjęcia ❤️
Z niektórymi muszę się jeszcze oswoić ;)
Dziękuje za piękny make up ❤️pl dziękuje ❤️