06/01/2026
Świat można pomalować na żółto i na niebiesko - jak w piosence zespołu Dwa plus jeden. Można widzieć świat też w czarnych barwach. Gautama Budda skierował naszą uwagę na to, że sposób, w który doświadczamy rzeczywistości, powstaje w umyśle.
Wszystko, co widzimy, czujemy i interpretujemy, przechodzi przez umysł, który łączy wrażenia, myśli i emocje we WŁASNĄ „historię świata” i dlatego różni ludzie mogą żyć w „innych światach”, mimo że są w tym samym miejscu.
Jeśli umysł jest malarzem, to lęk, gniew czy przywiązanie sprawiają, że świat wygląda ciężko i wrogo a spokój, uważność i jasność sprawiają, że ten sam świat wydaje się prostszy i łagodniejszy.
Światy nie zmieniają się same z siebie zmienia się obraz, który maluje umysł.
Co ważnego płynie dla mnie z tej nauki?
By porzucać umysł! Nie wyzbywać się go kompletnie lecz przestać się utożsamiać z obrazami, które wciąż wytwarza, gdyż nie są spójne z rzeczywistością.
Jak porzucać umysł?
Być TU I TERAZ! Jak to zrobić?!? Zacząć doświadczać w danym momencie oddechu, ciała, dźwięków, wrażeń zanim umysł zacznie je łączyć w opowieści.
Gdy jesteście w chwili obecnej nie ma powrotów do przeszłości, nie ma wyobrażeń przyszłości, nie ma „światów” namalowanych przez myśl, jest tylko to, co się wydarza.
Buddha mówił o porzucaniu przywiązań. Jednym z najsilniejszych przywiązań jest przywiązanie do własnych myśli, ocen i narracji.
Kiedy nie chwytasz myśli umysł dalej działa, obrazy dalej się pojawiają ale nie budują już całych światów pełnych lęków i cierpienia i wtedy malarz odkłada swój pędzel.
Bardzo rezonuje dziś ze mną ten cytat.
Pomyślcie - Umysł tworzy światy a my cierpimy, bo bierzemy je za prawdziwe, a to w rzeczywistości maluje się tylko w naszej głowie. W umyśle innej osoby istnieje jeszcze inna interpretacja dotycząca tego samego zdarzenia. Dlatego nie pozostawajcie więźniem własnego umysłu i „porzucajcie” go jak najczęściej.
🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️🪷🕉️