21/05/2026
Złapałam się dzisiaj na tym, jak niesamowicie szybko uciekają mi dni. Przeglądam zdjęcia w telefonie i mam wrażenie, że rzeczy sprzed kilku miesięcy działy się wczoraj. Żyjemy w czasach, w których wszystko – od informacji, przez relacje, aż po ubrania – stało się potwornie tymczasowe. Kupujemy coś, zaraz o tym zapominamy, biegniemy dalej.
W tym ciągłym poczuciu przemijania zaczęłam podświadomie szukać rzeczy, które mają w sobie jakąś stałość. Czegoś, co nie zniknie w tłumie i nie straci wartości po jednym sezonie.
Rękodzieło to mój mały bunt przeciwko pędzącemu światu 🧵
Zamiast gonić za tym, co ulotne, wolę nosić ze sobą coś, co ma duszę.
Chcesz pogadać o slow fashion?
Jeśli ten punkt widzenia jest Ci bliski i Ty też szukasz w modzie czegoś głębszego:
👉 Zajrzyj do linku w bio – znajdziesz tam więcej moich codziennych przemyśleń, inspiracji i kulisów pracy w pracowni.
✉️ A jeśli ta konkretna torba rezonuje z Twoją energią i chcesz, by trafiła w Twoje ręce – napisz do mnie wiadomość prywatną. Stwórzmy razem coś trwałego.