26/08/2026
✈️ Powrót do przeszłości z BrilliantRocks, odcinek 5
Topaz Pocket – Kop. B-17 w Borowie, 22 grudnia 2018 r.
Zimowym rankiem w kopalni B-17 w Borowie rozpoczynają się prace na jednym z nowych przodków we wschodniej części wyrobiska. Już po pierwszych odspojonych fragmentach skały w ścianie widać przerosty pegmatytów i różne kolorowe „plamy”. Skalnicy jeszcze nie spodziewają się, że za chwilę dokonają jednego z najciekawszych mineralogicznych odkryć na terenie strzegomskiego masywu.
W momencie rozklinowywania centralnej części jednej z wyciętych skalnych ław, skalnicy natrafiają na strefę zbudowaną z pegmatytu, a w niej na kilka połączonych ze sobą pustek wypełnionych kryształami.
Brzeżne części strefy wydają się być najciekawsze dla skalników, bo wypełnione są dużymi okazami kryształów kwarców dymnych narastających na płytach z albitu i mikroklinu, z niewielkimi dodatkami stilbitu, epidotu czy ilastego seladonitu.
Centralną część stanowi dość duża pustka wypełniona brekcją z pokruszonych kryształów kwarcu, skaleni, stilbitu i kalcytu, a wszystko to rozlasowane jest w minerałach ilastych. Spora część brekcji jest również spojona kalcytem.
Początkowo nikt nawet nie zwrócił uwagi na licznie występujący w tej brekcji różowawy lepidolit i całą masę innych łyszczyków, igiełki czarnego turmalinu czy w końcu duże fragmenty topazów o herbacianym kolorze.
Dopiero dość spora waga niektórych okazów mocno zastanowiła skalników, czym są te dziwne, brązowe kryształy wystające z kalcytowej brekcji.
Po zakupie wszystkich okazów od skalników początkowo sami nie zdawaliśmy sobie do końca sprawy z tego, jakiej wielkości i jakości okażą się topazy, choć już wstępne oględziny wskazywały niemal na pewno, że są to topazy.
Kilka kolejnych dni spędziliśmy na czyszczeniu okazów i wytrawianiu ich z kalcytu. To, co uzyskaliśmy z rozpuszczonego kalcytu, było lekkim szokiem. Ogromne jak na Strzegom kryształy topazów, wielkości dochodzącej do 5 cm, sterczały na albitowych skałkach. Do tego dziesiątki pokruszonych fragmentów większych kryształów. Z kilku największych fragmentów udało się złożyć do dziś największy istniejący kryształ topazu z masywu strzegomskiego, ważący niemal 1 kg! Z wielu fragmentów jubilerskiej jakości udało się wyciąć też wiele fasetowanych oczek.
Podsumowując, poza szeregiem dobrej jakości okazów zielonkawych skaleni pokrytych chlorytem, estetycznych szczotek kwarców dymnych na skaleniach, a także pięknych zrostów miodowych kalcytów czy niemal czystych kryształów kwarcu pokrytych stilbitem, które bezpośrednio towarzyszyły topazom, trafienie to dostarczyło najlepszych i największych jak dotąd kryształów topazów z masywu strzegomskiego. Mimo podobnych trafień w latach wcześniejszych ich wielkość, kolor i jubilerska jakość zapewne jeszcze długo pozostawią te topazy na szczycie listy strzegomskich trafień.